Archiwa tagu: #zostanwdomu

Wiara z naszego fyrtla zaprasza…

Na razie obowiązuje u nas hasło #zostanwdomu, ale trzeba wierzyć, że już w maju będziemy pędzić na rowerach po lesie. Żeby przegonić wirusa, już teraz zapraszam Was na przejażdżki. Kiedyś napisałem taki tekst, żeby zachęcić kolegów z pracy i sąsiadów. Pośmiejcie się, a w maju do zobaczenia na rowerach.

Na granicy Szwajcarii i Francji. Zakończenie trasy przez całą Szwajcarię.

Wiaruchna,

Wiara z naszego fyrtla zaprasza w maju, tych, co som jeszcze na fleku i majom mocne giyry, na runde na rowerach. Jo mom rajzefiber i już tero rychtuję swojego rzęcha co i wiaruchnie radzę, żebyście się potem nie dygli na nich, bo będzie poruta.

Mele nie powinny się pindaczyć w dyrdoki, ino wziąć stare lumpy, bo będzie glajda i nowe ciuszki będą oglajdrane.
Na rowerach nie wolno się stalować, bo można się wykopyrtnąć, spartolić sprzęt, nabić biniola lub uślumprać.

Nikt nie powinien być nabąbany przed jazdą, ale można wziąć wuchtę wałuwy np. sznytki z obkładem. Mogą być skibki z gzikiem lub kromki obłożone leberką, a gdy ktoś jest słodka dupka lub słodki pamper to i szneki z glancem.

Jak ktoś lubi to weźmie redyski, glubki, jabzo lub pestki z korbola. To wszystko ma być w tytkach i rukzaku, żeby się nie taśtało przy kierownicy.

Guły i ci co mają fefry powinny zostać w domu, co by nie ględziły i brynczały „a daleko jeszcze” w trakcie rundy. Kto nie jest gamułą niech jedzie z nami !!!

Weśta wiaruchna jeszcze bejmy, znicz, bryle, glazejki, badejki z pampersem i hełmy.
Prześlijcie dalej jak znacie jakąś fajną wiarę z naszego fyrtla co są jeszcze na fleku i lubią rowery