Archiwa tagu: zioła

Kwiat lipy – zalety i ostrzeżenia

W moim ogródku mamy 2 lipy. Pierwsza nie ma kwiatów wcale, druga obrodziła cudownie.

Na wczorajszej wycieczce rowerowej zauważyłem ludzi przystających w alei lipowej i zrywających kwiatki. Przełom czerwca i lipca to właśnie najlepszy czas na zbiory. Zbieramy kwiatki, gdy część z nich jest już kwitnąca a część jeszcze ma formę kuleczki. To najlepszy moment. Potem wystawiamy na papier i czekamy aż robaczki sobie pójdą w siną dal. Potem odstawiamy w zacieniowane miejsca do wysuszenia.

Jak przy wszystkich ziołach warto ostrzegać kobiety w ciąży, kobiety karmiące, małe dzieci i osoby chore (zażywające inne leki), tak w tym przypadku naukowcy ostrzegają szczególnie osoby mające kłopot z sercem. Uważać muszą także alergicy. Nadużywanie tej herbaty nawet zdrowym osobom przysporzy kłopotów z serduszkiem.

Zwykle przypominam też, że w stosowaniu ziół trzeba robić przerwy. W przypadku kwiatu lipy warto stosować je tylko sporadycznie i nie więcej niż filiżankę dziennie.

Herbatka stosowana jest często wraz z miodem na uspokojenie przed snem. Drugim częstym zastosowaniem są przeziębienia. Działa napotnie, łagodzi ból gardła i kaszel.

Takie zastosowanie kwiat lipy miał w moim domu gdy byłem mały, głównie na przeziębienia.

Naukowcy dodają, że herbatka łagodzi lęki, obniża ciśnienie, pomaga walczyć z zapaleniem w organizmie, a nawet zmniejszyć ból (np. stawów). Łagodzi także podrażnienia w przewodzie pokarmowym.

Pamiętajmy jednak. Stosujemy sporadycznie i małe ilości.

Polubcie antrejkę na fejsie.

Zioła ajurwedyjskie – na pamięć i koncentrację

Wszyscy znamy zioła, którymi wspomagamy się w starszym wieku, lub w trakcie wzmożonego wysiłku, jak podczas sesji egzaminacyjna. Żeń-szeń i miłorząb są dostępne w każdej aptece. Warto przy tym pamiętać, że nie powinniśmy zażywać tych ziół bez przerwy, bo możemy sobie zrobić krzywdę. Trzeba zawsze przeczytać ulotkę, a najlepiej skonsultować z lekarzem (szczególnie chorzy biorący leki i kobiety w ciąży).   Naukowiec zajmujący się poważniejszymi problemami pamięci i koncentracji w swojej książce „Wygraj z Alzheimerem” dr. Dale E. Bredesen, osobom mającym z tym problem, do codziennego stosowania, zaleca jednak zioła ajurwedyjskie. W pierwszej kolejności wymienia ashwagandę (witania ospała, żeńszeń indyjski), brahmi (bakopa drobnolistna, bacopa monnieri) i gotu kola (wąkrotka azjatycka).

Ashwaganda (500 mg 2 x dziennie z posiłkiem) wzmacnia odporność na stres i pomaga usunąć pokłady amyloidu.

Brahmi (250 mg 2 x dziennie z posiłkiem) poprawia funkcjonowanie neuronów cholinergicznych (układ przywspółczulny)  odpowiedzialnych za syntetyzowanie jednego z najważniejszych przekaźników mózgu.

Gotu kola (500 mg 2x dziennie z posiłkiem) na poprawę pamięci i koncentracji.

Dodatkowo dla cierpiących na Alzheimera wskazuje jeszcze 4 inne zioła: soplówkę jeżowatą, różeniec górski (stres), convalvulus pluricaulis i balsamowiec indyjski (jeśli AD jest na tle toksycznym).

O różeńcu górskim już pisałem przy okazji tego artykułu.

Polub Antrejkę na fejsie

Zioła i akupresura na stres i sen

Czy znacie tę męczennicę ? Passiflora

Wszyscy znają zioła działające na uspokojenie, lęki lub nawet depresję: melisa, dziurawiec, kozłek, chmiel, rumianek, głóg, szałwia.

Najlepiej wyciągi, bo herbatki są często źle przygotowywane, suszone w zbyt wysokich temperaturach. Dziurawiec (na depresję) tylko w wyciągu, bo herbatka może pomóc, ale na inne sprawy. Czy ktoś z Państwa poznał już męczennicę (passiflorę) ? Działa znacznie szybciej od innych ziół. Działa zarówno na receptory GABA A jak i GABA B, którego stymulacja daje przedłużony efekt działania. Działanie relaksujące, zmniejszające napięcie nerwowe, uspokajające i przeciw lękowe osiągniemy najskuteczniej przy dawkach 400-500 mg wyciągu. Jeśli mamy chwilowe kłopoty ze snem lub stresem warto podpytać lekarza, czy to zioło będzie najwłaściwsze.

Pisałem już na Antrejce o różeńcu górskim, od którego warto zacząć gdy są problemy.

Melisa – ziółko na pamięć, stres i cukrzycę

Przed zastosowaniem ziół warto zawsze podpytać lekarza lub przeszukać internet. Wiele artykułów wskazuje na to, że melisa może być pomocna na pamięć i stres, a przez to także na sen. To potrójna korzyść, bo dobry sen ma też wpływ na lepszą pamięć. W stosowaniu ziół warto jednak zawsze robić przerwy i uważać w przypadku stosowania wyciągów z ziół, bo można przedawkować. Herbatka z melisy przed snem może wielu osobom pomagać, nawet na te najtrudniejsze przypadki, jak np. Alzheimer.

Bezsenność – bezpłatna pomoc

Wiele osób ma problemy ze snem. Często są one związane ze stresem, a nawet depresją, ale przyczyn może być wiele. Wiele osób słyszało pewnie o akupunkturze, elektro-akupunkturze, akupresurze i refleksologii. Niestety, nie każdy może te metody stosować. Jak ktoś choruje, to powinien skontaktować się z lekarzem. Na pewno, zrezygnować powinny z takich zabiegów kobiety w ciąży. Wszystkie wymienione metody są podobne. Naciskamy wybrane punkty: igłą, igłą elektryczną, palcem lub specjalnym przyrządem.

Jak można przeczytać w poniższym badaniu, do pomocy przy problemach ze snem, służyć może naciskanie kilku punktów. Tym, który najłatwiej zapamiętać i znaleźć jest punkt GV20. Jeśli poprowadzimy palce rąk od uszu pionowo w górę, to spotkają się na czubku głowy. Tam właśnie jest taki punkt. Niektórzy podpowiadają, że naciskanie go palcem (refleksologia) przez 1 minutę, już będąc w łóżku, spowoduje większy spokój i większe szanse na dobry sen.  Można go potem pomasować przez kolejną minutę. Spróbowałem, rzeczywiście działa.

Tych, którzy chcą poznać więcej takich punktów i poznać naukowe sposoby leczenia zapraszam do opisu tego badania naukowego: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2717194/

Kiedyś Zepter sprzedawał przyrząd do elektroakupunktury, razem ze słynną lampką Bioptron. Szczęśliwi Ci, którzy mają ten produkt. Bardzo ułatwia znalezienie właściwych punktów akupunkturowych.

Trzecie oko. Ważny punkt akupunktury Yintang (EX-HN3)

W badaniu omówionym w poprzednim akapicie wymieniony jest jeszcze inny punkt Yintang (EX-HN3), który może nam pomóc w bezsenności. Jest on o tyle ważny, że wymieniany jest także przy wielu innych chorobach, jak alzheimer, ból głowy, zawrót głowy, nieżyt nosa. Łatwo go znaleźć. Znajduje się między brwiami, nosem i czołem. Warto raz dziennie rozmasować ten punkt. Przynieść to może wiele korzyści osobom cierpiącym.

Jeśli chcesz polubić Antrejkę zapraszam na fb.me/antrejkapl

Szafran i rozmaryn – przyprawy i zioła do wąchania

Szafran – przyprawa działająca jak lekarstwo

Każdy pewnie wie jak czasami droga to przyprawa, ale nie każdy wie, że już parę malutkich płatków zmienia smak potrawy na lepszą. Kupcie ją rodzicom w prezencie. Szafran dodaje tyle zdrowia, ile niektóre lekarstwa, np. na alzheimera. Już samo powąchanie szafranu daje pomoc w tej chorobie. Szafran w większych ilościach może być trujący. Bierzemy tylko kilka płatków.

Donepezil (np. Aricept) lub memantyna (np. Polmatine) a przyprawa szafran

Na początku swojej książki  „Wygraj z Alzheimerem”, jej autor, dr. Bredesen podsumowuje dotychczasowe traktowanie alzheimera jako pojedynczego schorzenia. Pisze, że w konsekwencji, w leczeniu stosuje się monoterapię w postaci leku donepezil lub memantyna – czasem podawanych równolegle.

Pozostałe leki odpadły już w fazie badań jako nieskuteczne, szkodliwe lub zagrażające życiu.

Jednocześnie zaznacza, że nie istnieje monokuracja na tę chorobę.

Aricept blokuje określony enzym przed zniszczeniem acetylocholiny (neuroprzekaźnika). Niestety ma też słabe strony, taka blokada nie wpływa na przyczynę i rozwój choroby, a więc stan pacjenta się pogarsza. Stosowanie go może spowodować, że organizm zacznie produkować więcej enzymu, a więc nagłe odstawienie leku stanie się kłopotliwe. Są też skutki uboczne: biegunka, nudności i wymioty, bóle głowy i stawów, senność, utrata apetytu i bradykardia (spowolnienie rytmu serca) .

Inny autor Dr. Greger, równie znanej książki „Jak nie umrzeć przedwcześnie”, w rozdziale dotyczących chorób mózgu, wspomina, że jest badanie z którego wynika, że podobne efekty jak Aricept, ale bez skutków ubocznych, daje słynna i droga przyprawa szafran. Można ją stosować również przez wąchanie, jeśli kupimy taką we fiolce. Tak więc przed zastosowaniem w potrawie warto sobie powąchać zapach szafranu.

Memantynę stosuje się w późniejszej fazie choroby, lub stosuje się równolegle, ale ona też nie wpływa na przyczyny choroby i nie zapobiega postępowi choroby. Substancja ta blokuje przekazywanie sygnałów w mózgu za pośrednictwem neuroprzekaźnika – glutaminianu. Niestety poza redukowaniem tzw. ekscytotoksyczności może blokować procesy neuroprzekaźnictwa istotne dla pamięci.

Z tej opinii doświadczonego badacza i naukowca nasuwają się smutne wnioski o beznadziejności tej choroby i straconych miliardach dolarów na złe koncepcje szukania lekarstwa.

Jeśli ktoś znajdzie w Polsce lekarza, który będzie stosował program ReCODE w leczeniu pacjentów proszę o informację. To bardzo ważne, żeby i w Polsce pacjenci mieli szanse na wyleczenie z objawów tej strasznej choroby.

Rozmaryn poprawia pamięć.

Rozmaryn to przyprawa stosowana zazwyczaj przy pieczeniu mięsa. Dodaje smaku i aromatu. Naukowcy zbadali tę przyprawę pod kątem pamięci. Okazuje się, że nawet jej wąchanie, podobnie jest z szafranem, poprawia pamięć. Pamiętajmy o tym, warto mieć olejek z rozmarynu, używać rozmaryn w trakcie gotowania, a jeśli mamy w doniczce lub na działce, wystarczy poruszyć roślinę i powąchać. Czasami najprostsze metody dają najlepsze efekty.

Rozmaryn suszony

Ja otwieram słoiczek z suszonym i robię parę wdechów, ale miałem kiedyś w ogródku i na pewno wrócę do tego tematu. Zapamietajmy tę roślinę. Rośnie także w Polsce, na naszych działkach  i polach.

Jeśli chcecie dostać informację o kolejnym artykule na temat Profilaktyki zdrowotnej to zapraszam do polubienia na FB: https://www.facebook.com/antrejkapl/

Zbliża się Dzień Matki, to może być fajny prezent.

Uprzedźcie jednak o tym, że szafran w większych ilościach może być trujący, dlatego nie bierzemy więcej niż kilka płatków.

Napar z liści brzozy – dla urody i zdrowia

Według naszych słowiańskich przodków brzoza była drzewem świętym. Pewnie sami nieraz słyszeliście, że ludzie przytulają się do tych drzew, sądząc, że przytulenie, a w ogóle to samo przebywanie wśród brzóz, daje ukojenie, przywraca równowagę i spokój.

Od kilku lat trwa moda na sok z brzozy. Ponieważ jednak brzozy wypuściły już liście i soku już nie zbieramy, dzisiaj zajmę się tematem, który jest jeszcze aktualny, czyli co możemy zrobić z młodymi liśćmi brzozy ?

Stosując je tylko wewnętrznie uzyskamy podobne efekty jakie uzyskujemy ze soku brzozy. Ja właśnie do naparu z liści będę dzisiaj zachęcał. Nie przegapcie tematu, bo najzdrowsze są młode liście. Za chwilę już nie będą młode. Napar działa moczopędnie, więc usuwa nadmiar wody oraz toksyny, ale przede wszystkim wzmacnia układ odpornościowy.

Działa również bardzo dobrze na wygląd skóry. Pomaga przeciw starzeniu zwiększając produkcję kolagenu i elastyny.

Jak ktoś ma stany zapalne skóry, trądzik lub jakieś podrażnienia to warto takim naparem przemywać skórę. Jeśli ktoś ma łupież może spróbować także przemyć włosy, ale już schłodzonym naparem. Podobnie przemywamy „worki” i opuchliznę pod oczyma.

Teraz, gdy mamy świeże i młode liście, napar robimy zalewając wrzątkiem liście i trzymając pod przykryciem 15 minut. Nie dawajmy więcej niż łyżkę liści na szklankę i ograniczmy picie do 3 razy dziennie, z przerwami parogodzinnymi.

Podobnie przygotowujemy wywar z suszonych liści, z tym, że gotujemy je przez 5 minut i odstawiamy na 15 minut.

Pamiętajmy, że sok z brzozy po paru dniach bez pasteryzacji zaczyna się psuć. Z liściami brzozy jest podobnie jak z każdymi ziołami. Niektórzy zareagują alergicznie więc zaczynamy ostrożnie, osoby chore i kobiety w ciąży powinny to skonsultować z lekarzem, bo dzieci i to tak malutkie mają swoje idealne środowisko i nie warto go radykalnie zmieniać. Po tygodniu zróbmy sobie przerwę. Jest tyle dobrych ziół, że na pewno znajdziemy na tę przerwę coś cudownego.

Jak ktoś chce być informowany co nowego na antrejce zapraszam do polubienia strony na facebooku: https://www.facebook.com/antrejkapl

Można też udostępnić artykuł na fb, twitterze, czy linkedin, jeśli chcemy aby znajomi także wzmocnili swój organizm.

Wiosenne skarby z ogródka

Kiedy wychodzimy teraz do ogródka, mamy pod ręką tyle skarbów, że nawet nie o wszystkich wiemy, że mogą służyć naszemu zdrowia. Wzrok przyciąga złoty kolor forsycji i mniszka lekarskiego, ale uwagę przyciągają też młode pokrzywy, czy mięta. Wszystkie te roślinki dają tyle zdrowia, że nie sprawdzałem, czy się ze sobą „kłócą” czy nie, wrzuciłem do garnka i zrobiłem wywar. Osobno zrobiłem też napar z forsycji (10 minut pod przykryciem), żeby przypomnieć sobie jej smak. Sałatka z młodych pokrzyw i liści mniszka, to już na wiosnę pozycja obowiązkowa.

Forsycja stosowana jest w medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Zawiera rutynę, flawonoidy, witaminę C, kwercetynę. Ma właściwości antybakteryjne, przeciwzapalne, przeciwkaszlowe. Pomaga przy bólu gardła, alergiach, chorobach układu moczowego.

Pijemy małymi łykami cały dzień.

Jednak moją uwagę przyciągnęło jeszcze inne złoto w moim ogródku. Wszyscy znamy mniszek lekarski. Zdrowe są jego korzenie i sałatka z liści, ale ja postanowiłem skorzystać też z kwiatów. 20 lat palenia i wiek, karzą mi przygotowywać się do walki z koronawirusem. Wiele razy słyszałem jaki to dobry dla zdrowia jest syrop z mniszka. Oczyszcza organizm, działa przeciwmiażdżycowo, ale przede wszystkim łagodzi kaszel. Uzbierałem więc całą miseczkę, a potem wyłożyłem na ławce na papierze, na godzinkę, żeby robaczki sobie poszły.

Później zalałem wodą i pogotowałem na małym gazie przez 10 minut. W takim stanie odstawiłem na noc. Rano dodałem cukru i pokrojoną cytrynę i pogotowałem trochę dłużej. Potem już pozostało przecedzić i wlać do przygotowanych słoików. Będzie na czerwiec i lipiec, bo w maju jeszcze mi trochę mniszka przybędzie na trawie, to herbatka będzie robiona na bieżąco. Jak ostygnie, dodam cytrynę i miodu i będzie smacznie i zdrowo.

Zanim wyrzucicie coś z ogródka, co wydaje się chwastem, sprawdźcie w internecie, czy czasami nie wyrzucacie roślinki, która doda Wam wiele zdrowia. Ja już wiem, że tarninę będę zbierał zimą na nalewkę, na kwiaty lipy pewnie jeszcze poczekam, na sok z brzozy już za późno, bo dostała liści, ale czarny bez, czyli po poznańsku „hyćka” będzie już za chwilę. Potem czereśnie, wiśnie, porzeczka, agrest, aronia i orzechy z leszczyny. Najbardziej jednak, jak co roku, liczę na jabłuszka i przesmaczne papierówki na koniec lipca.

Syrop z mniszka lekarskiego to skarbnica witamin i minerałów, ale ma też działanie antywirusowe i antybakteryjne. Teraz kiedy 90% z nas nie ma żadnych testów i tysiące prawdopodobnie walczy właśnie z koronawirusem, taki syrop jak znalazł.

Nie zapominajcie jednak o innych ważnych sprawach w przygotowaniach do tej walki. Piszę o nich w kategorii Profilaktyka zdrowotna: https://antrejka.pl/category/profilaktyka-zdrowotna/

Ja osobiście łykam też prochy z apteki, witaminę C i D3 K2MK7.

Polubcie antrejkę na facebooku: https://www.facebook.com/antrejkapl

Cholesterol a orzechy brazylijskie, czystek i skrzyp polny

Te informacje są dla osób zdrowych, które chcą stosować profilaktykę.

Osoby chore wszelkie działania powinny konsultować z lekarzem, gdyż podawane leki, suplementy, zioła mogą ze sobą reagować, także żle.

Skrzyp polny i krzem

O skrzypie polnym już pisałem. Ma dużą zawartość krzemu co pozwala zapobiegać odkładaniu się w naczyniach krwionośnych wapnia, podkładu pod cholestrol.

Orzechy brazylijskie

Dr. Greger w swoje książce wspomniał o badaniu, z którego wynikało, że zjedzenie 4 orzechów brazylijskich, obniżało cholesterol i to na miesiąc. Ponieważ orzechy te, z niektórych krajów, mają bardzo dużo selenu, ale też innych składników zbieranych z ziemi, również tych niewskazanych, doradzał właśnie jedzenie takich ograniczanych ilości. Co prawda w Polsce ludzie mają najczęściej niedobór selenu, a orzechy w sieciówkach mają go mało, to zawsze, wszelkie tego typu podpowiedzi warto traktować z umiarem. Poniżej opis wspomnianego badania.

A Single Consumption of High Amounts of the Brazil Nuts Improves Lipid Profile of Healthy Volunteers

https://www.researchgate.net/publication/248385213_A_Single_Consumption_of_High_Amounts_of_the_Brazil_Nuts_Improves_Lipid_Profile_of_Healthy_Volunteers

To badanie sprawdzało wpływ spożywania orzechów brazylijskich na profil lipidów w surowicy u zdrowych ochotników. Do badania włączono dziesięciu zdrowych uczestników. Każdy osobnik był badany 4 razy w stosunku do spożycia różnych wielkości porcji orzecha brazylijskiego: 0, 5, 20 lub 50 g. W każdym punkcie leczenia pobierano krew obwodową przed i po 1, 3, 6, 9, 24 i 48 godzinach oraz 5 i 30 dniach. Próbki krwi badano na zawartość cholesterolu całkowitego, cholesterolu lipoproteinowego o wysokiej i niskiej gęstości (odpowiednio HDL-c i LDL-c), trójglicerydów, selenu, i wielu innych. Znaczący wzrost poziomu selenu w osoczu zaobserwowano po 6 godzinach w grupach otrzymujących orzechy. Stężenie LDL-c było znacznie niższe, podczas gdy HDL-c było znacznie wyższe 9 godzin po spożyciu 20 lub 50 g orzechów. Parametry biochemiczne czynności wątroby i nerek nie uległy zmianie w wyniku spożycia orzechów. To badanie pokazuje, że spożycie jednej porcji orzecha brazylijskiego może znacznie poprawić profil lipidowy surowicy zdrowych ochotników.

Czystek – ratunek na utleniony cholesterol ?

Czystek

Pewnie już wiele osób wie, że groźny jest głównie utleniony cholesterol. Jemy przetworzone paskudztwa, popijamy chlorowaną wodą i mamy problem. Żeby choć trochę ochronić się przed miażdżycą, nadciśnieniem, zawałem i udarem mózgu często popijamy to ziółko – czystek. Najlepiej kupić susz czystka zamiast saszetek, w których są zioła najgorszej jakości. Można te same zioła zalewać nawet 3 razy. Na zdrowie.

Jeśli podobał ci się artykuł polub, proszę, antrejkę na facebooku: https://www.facebook.com/antrejkapl

Rhodiola – różeniec górski zioło na stres i niepokój

Rhodiola, czyli różeniec górski, jest zalecany głównie w przypadkach stresu i niepokoju. Jest wiele prostych sposobów na stres, takich jak głębokie, przeponowe oddychanie, słuchanie muzyki, medytacje, akupresura czy joga. Niestety, w trudniejszych przypadkach trzeba sięgnąć po zioła lub suplementy, bo długotrwały stres, połączony najczęściej z krótszym, przerywanym snem, może wpłynąć na znaczne pogorszenie zdrowia, a nawet depresję. Ta z kolei może mieć wpływ na pogorszenie pamięci i rozwój takich chorób jak alzheimer. Korzeń różeńca można kupić także w proszku. Wystarczy wtedy zagotować zgodnie z przepisem na opakowaniu, najczęściej łyżeczka na szklankę wody, gotować przez minutę i zostawić przykryte jeszcze na 2.  Jeśli masz duży stres bo: straciłeś kogoś bliskiego, zmieniasz pracę, masz rozwód warto sięgnąć po to zioło, najlepiej z rana. Wieczorem można sięgnąć po melisę. Pamiętajmy tylko o tym, że w stosowaniu ziół należy robić przerwy, a jak ktoś ma kłopoty ze zdrowiem albo jest w ciąży powinien to skonsultować z lekarzem. Niektóre zioła mogą źle działać w połączeniu z innym lekami. Dr. D. Bredesen podpowiada stosowanie 200 mg 1-2 razy dziennie, czyli jakieś kapsułki.

Jeśli podobał ci się artykuł polub proszę stronę na facebooku: https://www.facebook.com/antrejkapl

O innych ziołach przeczytasz pod tagiem zioła: https://antrejka.pl/tag/ziola/

Mursalski Tea, Bałkańska szałwia, Gojnik

Ukrywa się pod różnymi nazwami, ale coraz częściej słyszymy jak dobry wpływ na starzenie, a nawet na chorobę  Alzheimera ma to bałkańskie zioło. Porównywane jest z ekstraktem z dziurawca czy ashwagandą. Na szczęście jest bardzo dobre w smaku. Można też stosować zapobiegawczo. Zagotujcie je przez 5 minut, jeśli nie macie innych, niż pamięć, problemów ze zdrowiem i wypijcie ciepły wywar. Jeśli bierzecie jednak inne lekarstwa, to spytajcie, jak przy wszystkich ziołach, lekarzy, czy można tę herbatkę łączyć z lekarstwami. Kuracja powinna trwać 50 dni.

Jak zwykle kobiety w ciąży i karmiące powinny konsultować wszystkie decyzje z lekarzem.

Na myszach efekty działania tych ziół były rewelacyjne, co potwierdziły te badania: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4981905/

Jeśli podobał ci się artykuł polub stronę na facebooku: https://www.facebook.com/antrejkapl

O innych ziołach czytajcie pod tagiem zioła : https://antrejka.pl/tag/ziola/

O chorobie Alzheimera czytajcie pod tagiem alzheimer: https://antrejka.pl/tag/alzheimer/

Najlepsze zioło na świecie

Tak pospolite, a tak dobre i zdrowe. Skrzyp polny nie tylko opóźnia starzenie, poprawia cerę, włosy, paznokcie, wzmacnia zastawki serca, stawy i kości. Działa przeciwutleniająco, uelastycznia też naczynia krwionośne. Dzięki zawartości krzemionki, poprawia działanie całego organizmu. Latem spotkamy go na każdej łące, czy niezagospodarowanej działce. Jedną gałązkę zalewamy szklanką wody i gotujemy 15 minut. Po następnych 10 minutach odcedzamy i pijemy. Dzielimy tę porcję na 4 części i wypijamy w ciągu dnia. Przy dłuższym stosowaniu konieczne uzupełnianie witaminy B1.

Oczywiście jak nie ususzyliśmy przed zimą, to trzeba kupić takie z ekologicznych upraw. Ziół nie kupujemy w torebeczkach, ale susz lub przy większych potrzebach ekstrakt/wyciąg z ziół. Te w torebkach najczęściej podlegają procesom, które powodują utratę części, tak drogocennych, wartości. Oczywiście jak przy wszystkich ziołach, jeśli ktoś choruje, powinien ich stosowanie skonsultować z lekarzem, bo być może akurat jemu zioło zaszkodzi. Dlaczego jest tak dobre. Bo zawiera bardzo dużo krzemu, czyli „pierwiastka życia”. Krzem stosowany jest w profilaktyce miażdżycy, przy astmie oskrzelowej, do detoksykacji.

Słynny profesor Włodzimierz Sedlak na początku szkicu scenariusza filmu oświatowego „Krzem – pierwiastek młodości” pisał:

” Czy przyszło komu na myśl, że wszystkie rzeki świata płyną w krzemowych korytach ? Albo że dna mórz i oceanów są wyłożone krzemem, a znaczna większość brzegów morskich jest krzemowa ? Przecież piasek to czysty dwukrzemek tlenu, czyli krzemionka …”

W ostatnich zdaniach napisał:

„…Poszukiwanie neutralizatorów mikrofalowego działania będzie musiało kiedyś doprowadzić do zajęcia się rolą krzemu w ekranowaniu organizmu. Może doprowadzić do stwierdzenia, że istnieje „otwarte okno” dla niepożądanej penetracji fal elektromagnetycznych w konstrukcję życia z zaburzeniem informacji i odchyleniem od prawidłowego rozwoju…”

W środku autor pisał:

” …Miażdżyca to nie wapno w systemie naczyniowym ale brak krzemu…”

ROCZNIKI FILOZOFICZNE Tom XXXIV, zeszyt 3 1986

Na koniec, to co najważniejsze w tej chwili, krzem pomaga w zwiększeniu odporności organizmu i przyśpiesza proces regeneracji komórek i co ciekawe pomaga w odchudzaniu. Teraz kiedy od naszej odporności zależy wynik walki z koronawirusem, a rząd zwiększył dopuszczalny poziom promieniowania 100 razy, warto wypić sobie te ziółka.

Pijmy wywar ze skrzypu polnego lub spożywajmy ekstrakt/wyciąg z ziół!!!

Jak jeszcze zwiększyć odporność przeczytaj na antrejce:

https://antrejka.pl/?s=odporno%C5%9B%C4%87