Archiwa tagu: #Poznań

Wartostrada – czyli jak Poznań, po latach, wrócił nad Wartę

Przez wiele lat nadbrzeża Warty były bardzo zaniedbane. Zaglądali tam głównie wioślarze i kajakarze, wychodzący do wody z pobliskich przystani klubów sportowych. Czasami pojawiali się wędkarze. Pod mostami spotkać można było wozy cygańskie. Latem na ściętą trawę wychodzili plażowicze z nadrzecznych osiedli ratajskich.

Włodarze miasta postanowili przywrócić ten teren mieszkańcom. Przywrócili go na kilka sposobów. Można tam spędzić aktywnie czas całą rodziną. Jedna strona Warty ma już ścieżkę asfaltową od mostu Przemysła do mostu Lecha. W Naviki można sobie wyznaczyć trasę, w której jedzie się jedną stroną Warty, a wraca drugą.

https://www.naviki.org/pl/naviki/zaplanuj-trase/#p=52.40801093504243,16.935943872720173&z=12&d[0]=52.410235,16.942317&d[1]=52.38343,16.935006&d[2]=52.429076,16.963747&d[3]=52.410884,16.939536&rp=daily

Północna strona ma jeszcze fragmentami polne ścieżki

Wycieczkę rodzinną nad Wartą, można też połączyć z dwoma innymi atrakcyjnymi terenami, przygotowanymi na rodzinną jazdę rowerem: Cytadelą i jeziorem Maltańskim.

Bardziej wytrawni rowerzyści pojadą szlakiem nadwarciańskim za mostem Lecha aż do Biedruska, a potem na Bindugę. Za mostem Przemysła, z kolei, szlak nadwarciański prowadzi bardzo atrakcyjną trasą przez Dębinę, aż do Puszczykowa np. do słynnej lodziarni przy stacji kolejowej.

Z kolei przez Cytadelę, można pojechać w kierunku parku Sołackiego i jezior Rusałka, Strzeszyńskie i Kierskie. Też piękna trasa.

Most przy Katedrze, z kłódkami zakochanych

Tak więc katedra stała się miejscem zbiórki dla wielu wycieczek rowerowych. Nad Wartą powstało wiele plaż, gdzie można odpocząć, wypić kawę, ale też pograć w siatkówkę plażową i inne sporty. Ograniczono z czasem miejsca, gdzie można wypić piwo, bo przez jakiś czas, na ścieżkach, po weekendowym imprezowaniu, leżało dużo szkła.

Dzięki Wartostradzie wielu ludzi zamieniło letni transport publiczny na rower, w drodze do pracy. Powstały siłownie plenerowe wzdłuż trasy.

Wielu rowerzystów (mi też to się często zdarza) woli bardziej dzikie tereny na jazdę rowerem, czyli polne i leśne ścieżki. Muszę jednak przyznać, że, tak Wartostrada w Poznaniu, jak i promenada w Kórniku, przywróciły rzekę i jezioro mieszkańcom, a szczególnie rodzinom, a ja znajdę sobie inne, dzikie pola na terenową jazdę. Niedługo je opiszę w kategorii Kolarskie perełki. Następny odcinek będzie o Mużakowie i pobliskich parkach, lasach i mostach.

Jeśli podobał ci się artykuł polub stronę na facebooku: https://www.facebook.com/antrejkapl

Kolarskie perełki – Kórnik część pierwsza

Kórnik, to taka perełka kolarska, że jej opis zajmie przynajmniej trzy artykuły, ale między nimi, pokażę także inne, wspaniałe miejsca dla rowerzystów. Niektóre będą także spoza regionu, a nawet kraju.

Do planowania tras używam najczęściej aplikacji z naviki.org albo samej tej strony. Przykład dla trasy z Poznania do Kórnika poniżej:

https://www.naviki.org/pl/naviki/zaplanuj-trase/#p=52.30965666250452,16.986061111908213&z=11&d[0]=52.368873,16.932062&d[1]=52.244056,17.090781&rp=daily

Jak widać, trasa jest wyznaczona szlakiem turystycznym i nie warto z niego zbaczać, bo jest naprawdę dobrany w sposób optymalny. Początek, w Poznaniu, doradzam przejechać wolno chodnikami, przy lotnisku Krzesiny można się rozpędzić, a dalej trasa, aż do Mościenicy, prowadzi lasami.

Jedna z pięknych aleji na Ziemii Kórnickiej

Właśnie trasy leśne to jest to, co mnie zauroczyło na początku. W Kórniku jest mnóstwo atrakcji, takich jak zamek, arboretum, promenada, plaże, ale jazda na rowerze, po leśnych drogach, była moją pierwszą kórnicką miłością.

Pomost w Mościenicy

Jeżdżąc z dziećmi, warto robić sobie przerwy. Blisko Kórnika jest Mościenica, gdzie można zjechać z trasy w stronę jeziora. Zastaniemy tam pomost, plac zabaw i siłownię. Jest także ławeczka, ustawiona tak, że mamy przed sobą ładny widok. Warto wziąć ze sobą termos z kawą i chwilkę tam posiedzieć. Wcześniej, taką przerwę, można zrobić w pobliżu ronda w Kamionkach, za Orlikiem jest wiata z ławeczkami, stołem i plac zabaw.

Kładka na ścieżce zdrowia nad jeziorem Kórnickim

Gdy dojeżdżając do kórnickiego stadionu na Błoniach, mamy jeszcze siły, można przedłużyć sobie trasę. Skręcamy wtedy w stronę jeziora, a tuż przed bramą jedziemy w prawo kierując się na ścieżkę zdrowia. Uważajmy na drewniane kładki, bo przy mijaniu się z innymi rowerzystami będzie problem, żeby się razem zmieścić. Są krótkie, widać kto jedzie z naprzeciwka, więc lepiej przepuścić tych co już wjechali.

Na pewno warto się zatrzymać na chwilę i obejrzeć panoramę Kórnika z drugiej strony jeziora, z przepięknym kórnickim zamkiem. Potem w Bninie wjeżdżamy na chodnik i dojeżdżamy do promenady.

Część dotycząca samego Kórnika, już niedługo w Kolarskich Perełkach, ale następny odcinek będzie o Wartostradzie.

https://antrejka.pl/category/kolarskie-perelki/

Jeśli podobał ci się artykuł polub stronę na facebooku: https://www.facebook.com/antrejkapl