Archiwa tagu: odporność

Zielona herbata – musisz koniecznie polubić

Zielona herbata – profilaktyka nowotworów, problemów poznawczych, kłopotów z sercem

Gdybyśmy prześledzili bazę badań naukowych pod kątem zielonej herbaty znajdziemy ich wiele i obejmują różne zagadnienia. Przykładowo w tym opracowaniu: https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28899506/

naukowcy stwierdzają, że w recenzowanych badaniach przedstawiono dowody, iż zielona herbata wpływa na objawy psychopatologiczne (np. zmniejszenie lęku), funkcje poznawcze (np. korzyści z pamięci i uwagi) i aktywację pamięci roboczej. Skutków zielonej herbaty nie można przypisać jednemu składnikowi napoju. Przykładem tego jest stwierdzenie, że korzystny wpływ zielonej herbaty na funkcje poznawcze obserwuje się pod połączonym wpływem zarówno kofeiny, jak i l-teaniny, podczas gdy stwierdzono, że oddzielne podawanie którejkolwiek substancji ma mniejszy wpływ.

W innych badaniach zwrócono uwagę, że podobnie jak witamina C, zielona herbata i inne mikroelementy, zwłaszcza połączone w
działaniu synergicznym pomagają kontrolować różne aspekty infekcji wirusowych.

Wiele osób nie lubi herbaty zielonej. Ja żeby się nie zniechęcić kupuję różne mieszanki zielonych liści, najczęściej z jakimiś zdrowymi dodatkami.

W przeciwieństwie do większości leków przeciwwirusowych, zielona herbata wydaje się działać poprzez wzmocnienie układu odpornościowego, w celu zwalczania takich chorób jak grypa. Dlatego najczęściej dodajemy do herbaty inne składniki również wzmacniające naszą odporność. Dzisiaj dodałem cytrynę i miód.

W Chinach od paru stuleci leczono herbatą problemy z trawieniem, bóle głowy, czy też ospałość. Obecnie zieloną herbatę stosujemy profilaktycznie licząc na jej dobroczynny wpływ na funkcjonowanie organizmu a także na obniżenie ryzyka zachorowania na niektóre odmiany nowotworowe, czy też choroby serca.

Herbata z cytryną a aluminium

Wielu z nas bardzo lubi herbatę z cytryną, ale często robimy ją w sposób, który może nam zaszkodzić. Jak widać na obrazku też kiedyś zrobiłem ten błąd. W herbacie (fusy) jest trochę aluminium, które w niewielkiej ilości przedostaje się do naparu podczas parzenia. Dużo gorzej jest, gdy dodamy kwas z cytryny. Połączenie fusów herbaty i cytryny spowoduje, że więcej związku cytrynian glinu znajdzie się w naparze, a potem w naszym organizmie.  Niestety jego obecność w mózgu jest bardzo szkodliwa, wiele wskazuje na to, że może być także jedną z przyczyn choroby Alzheimera.

Herbatę zieloną kupujcie bez torebek i pamiętajcie, żeby odcedzić przed dodaniem cytryny. na Zdrowie.

Jeśli lubicie Antrejkę, polubcie ją także na fejsie.

Napar z liści brzozy – dla urody i zdrowia

Według naszych słowiańskich przodków brzoza była drzewem świętym. Pewnie sami nieraz słyszeliście, że ludzie przytulają się do tych drzew, sądząc, że przytulenie, a w ogóle to samo przebywanie wśród brzóz, daje ukojenie, przywraca równowagę i spokój.

Od kilku lat trwa moda na sok z brzozy. Ponieważ jednak brzozy wypuściły już liście i soku już nie zbieramy, dzisiaj zajmę się tematem, który jest jeszcze aktualny, czyli co możemy zrobić z młodymi liśćmi brzozy ?

Stosując je tylko wewnętrznie uzyskamy podobne efekty jakie uzyskujemy ze soku brzozy. Ja właśnie do naparu z liści będę dzisiaj zachęcał. Nie przegapcie tematu, bo najzdrowsze są młode liście. Za chwilę już nie będą młode. Napar działa moczopędnie, więc usuwa nadmiar wody oraz toksyny, ale przede wszystkim wzmacnia układ odpornościowy.

Działa również bardzo dobrze na wygląd skóry. Pomaga przeciw starzeniu zwiększając produkcję kolagenu i elastyny.

Jak ktoś ma stany zapalne skóry, trądzik lub jakieś podrażnienia to warto takim naparem przemywać skórę. Jeśli ktoś ma łupież może spróbować także przemyć włosy, ale już schłodzonym naparem. Podobnie przemywamy „worki” i opuchliznę pod oczyma.

Teraz, gdy mamy świeże i młode liście, napar robimy zalewając wrzątkiem liście i trzymając pod przykryciem 15 minut. Nie dawajmy więcej niż łyżkę liści na szklankę i ograniczmy picie do 3 razy dziennie, z przerwami parogodzinnymi.

Podobnie przygotowujemy wywar z suszonych liści, z tym, że gotujemy je przez 5 minut i odstawiamy na 15 minut.

Pamiętajmy, że sok z brzozy po paru dniach bez pasteryzacji zaczyna się psuć. Z liściami brzozy jest podobnie jak z każdymi ziołami. Niektórzy zareagują alergicznie więc zaczynamy ostrożnie, osoby chore i kobiety w ciąży powinny to skonsultować z lekarzem, bo dzieci i to tak malutkie mają swoje idealne środowisko i nie warto go radykalnie zmieniać. Po tygodniu zróbmy sobie przerwę. Jest tyle dobrych ziół, że na pewno znajdziemy na tę przerwę coś cudownego.

Jak ktoś chce być informowany co nowego na antrejce zapraszam do polubienia strony na facebooku: https://www.facebook.com/antrejkapl

Można też udostępnić artykuł na fb, twitterze, czy linkedin, jeśli chcemy aby znajomi także wzmocnili swój organizm.

Spacer, rowery, uziemienie

Nasz codzienny areszt został od dzisiaj trochę zmniejszony. Możemy chodzić po lesie i to w dodatku, jak zapewnił minister środowiska, bez masek. Zakładać trzeba na leśnych parkingach i leśnych drogach publicznych. Naukowcy już wielokrotnie przypominali, że tak samo jak dieta, środowisko, geny, nałogi, wpływ na nasze zdrowie ma także nasz ruch, czyli ćwiczenia fizyczne, spacer, bieganie i inne sporty. Warto pamiętać, że mając lat 45+ za sobą, trzeba czasami zrezygnować z leżenia na plaży i zrobić sobie godzinny spacer. Zadziała on równie dobrze na nasze serce jak i na mózg. Jeśli uda nam się spacerować codziennie, będzie to najlepsze lekarstwo jakie moglibyśmy dostać. Spacerowanie z kijkami jest podobno jeszcze lepsze.

BMI, czyli wskaźnik masy ciała, liczony waga w kg / kwadrat wzrostu w metrach.

Najlepszy dla naszej pamięci i zdrowia wg dr. Bredesena byłby ten oznaczony zielonym tłem, czyli 18-25. Niektórzy lekarze zalecają jednak zachowanie pewnej rezerwy kalorii na wypadek kryzysu organizmu, czyli jakiejś choroby, a taki może teraz wystąpić. Myślę, że BMI = 27-28 też będzie dla nas (osób z dużą nadwagą ) dobre.

Najlepszy sposób na taki wynik, to codzienna jazda na rowerze stacjonarnym przez 1h. Stracimy 600 kcal. 8 000 kcal to strata masy 1 kg. Ja pozbyłem się w ten sposób 30 kg. Od dzisiaj możemy jeździć także po lesie.

Najlepiej, gdy będziemy ćwiczyć po przebudzeniu a przed śniadaniem. Pamiętajmy, żeby ustawić pokrętło na jedynkę. Bez tego możemy sobie uszkodzić kolana. Mamy już co najmniej 5 krzyżyk.

Dla ludzi starszych, którymi się opiekujemy, kupujmy rower ze stabilną podstawą. Ruch to najlepsze lekarstwo, jakie możemy zafundować starszym ludziom.

Przełom kwietnia i maja, to najlepszy czas na zaaplikowanie sobie najtańszego środka przeciwzapalnego. Każdy kto chodzi na bosaka po trawie w swoim ogródku, albo po plaży nad morzem, wie jaką to sprawia organizmowi przyjemność i ulgę.

Kiedy stąpamy bosą stopą po trawie, piasku, ziemi powodujemy uziemienie organizmu. Bogactwo elektronów z ziemi poprawia równowagę w naszym organizmie, zmniejsza stres, poprawia sen.

Są badania potwierdzające związek między stanem zapalnym w naszym ciele, a wszelkimi chorobami przewlekłymi, starzeniem się organizmu i chorobami wieku starczego. Możemy go trochę złagodzić poprzez uziemienie naszego ciała. Są różne oceny, ile czasu należy poświęcić, żeby nastąpił najlepszy efekt, od 20 do 80 minut. Myślę, że 2 godzinny spacer nad brzegiem morza, albo piknik nad jeziorem, czy też w przydomowym ogródku będzie już działał na nas bardzo pozytywnie. Ściągajmy buty chociaż na 10 minut w ogródku.

Jeśli podobał ci się artykuł polub proszę stronę na facebooku: https://www.facebook.com/antrejkapl

Jak zmniejszyć promieniowanie w domu z dziadkami lub gdy spodziewamy się dziecka ? – WiFi

Trwają protesty na całym świecie w sprawie nowej technologii 5G. Piszę o tym w osobnym artykule w kategorii Technologie. 5G będziemy mieć za 2 miesiące, jak władza wygra z naukowcami, ale wiele osób pyta mnie jak sobie poradzić teraz, w trakcie epidemii, z obecnym promieniowaniem w domu, przed którym warto się bronić, bo zmniejsza naszą odporność. Jest to szczególnie ważne tam, gdzie mieszkają osoby elektrowrażliwe (2-10% społeczeństwa), staruszkowie ze zmniejszoną z wiekiem odpornością i te najmniejsze istotki, które są chronione w brzuchu mamy a potem wychodzą na świat. Także organizmy matek są mocno obciążone i mogą być mniej odporne.

Szczęśliwi ci co mają w domach podobne urządzenia do tego. Do skrzyneczki z zewnątrz podłączony jest światłowód. A ze skrzynki wychodzimy na dekodery tv, telefony kablowe, router WiFi (najczęściej). Światłowód pozwala na osiąganie dużych prędkości przesyłu, dlatego wybierając między nim a internetem bezprzewodowym nie warto się nawet chwili zastanawiać.

Od operatora kablówki lub internetu bezprzewodowego otrzymujemy także kolejne urządzenie, najczęściej router WiFi. W tym wypadku jest on podłączony z pierwszą skrzynką kabelkiem, a dwa pozostałe kable to wyjścia do laptopów. Widać jeszcze wystającą antenkę. Oznacza ona, że router może rozprowadzać po domu WiFi, czyli promieniowanie mikrofalowe, oczywiście znacznie słabsze od tego w mikrofalówce. Naukowcy jednak ostrzegają także przed tym małym promieniowaniem, a szczególnie wymienione na początku, mniej odporne, osoby. Często przy takiej skrzyneczce jest przycisk, którym możemy wyłączyć WiFi, ale zdarza się, że nie ma. Co wtedy ?

Można to wyłączyć na komputerze. Powinniśmy dostać instrukcję od operatora jak dostać się do ustawień (setupu) routera. Podany jest adres, który musimy wpisać w przeglądarce, tam gdzie wpisujemy www.antrejka.pl , przykładowo 192.168.0.1 . Po akceptacji strona zapyta nas o użytkownika i hasło. Bywa, że operator, razem z nami go nie zmieniał i są to zapisy typu admin/admin

Po wpisaniu hasła pokaże nam się, po lewej stronie, wiele pozycji w menu. Szukamy takiego, gdzie występuje WiFi i tam klikamy. Po prawej stronie ukaże się lista z parametrami. Mogą się one różnie nazywać, zależnie od routera, ale powinien tam być checkbox i słowo enable lub disable. Jeśli enable to odznaczamy checkbox, bo WiFi było włączone, jeśli disable to robimy odwrotnie. Potem szukamy w menu pozycji, która pozwoli nam te ustawienia zapisać. Hasło po ewentualnej zmianie dobrze zapamiętujemy. Można je łatwo zresetować, ale wtedy operator być może będzie musiał u siebie coś zmienić.

To jeszcze nie koniec. Żeby zmniejszyć promieniowanie z laptopa, wyłączamy WiFi także na nim, klikając w przycisk Sieć WiFi.

Ostatnia porada, dla osób wygodnych, które nie mają dziadków i nie spodziewają się dzieci, a nie są jeszcze elektrowrażliwe i chcą mieć WiFi. Wyłączajcie router na noc, a w dzień trzymajcie przynajmniej 5 m od siebie, a laptopów nie trzymajcie na kolanach.

Jeśli podobał ci się artykuł polub stronę na facebooku: https://www.facebook.com/antrejkapl

Najlepsze zioło na świecie

Tak pospolite, a tak dobre i zdrowe. Skrzyp polny nie tylko opóźnia starzenie, poprawia cerę, włosy, paznokcie, wzmacnia zastawki serca, stawy i kości. Działa przeciwutleniająco, uelastycznia też naczynia krwionośne. Dzięki zawartości krzemionki, poprawia działanie całego organizmu. Latem spotkamy go na każdej łące, czy niezagospodarowanej działce. Jedną gałązkę zalewamy szklanką wody i gotujemy 15 minut. Po następnych 10 minutach odcedzamy i pijemy. Dzielimy tę porcję na 4 części i wypijamy w ciągu dnia. Przy dłuższym stosowaniu konieczne uzupełnianie witaminy B1.

Oczywiście jak nie ususzyliśmy przed zimą, to trzeba kupić takie z ekologicznych upraw. Ziół nie kupujemy w torebeczkach, ale susz lub przy większych potrzebach ekstrakt/wyciąg z ziół. Te w torebkach najczęściej podlegają procesom, które powodują utratę części, tak drogocennych, wartości. Oczywiście jak przy wszystkich ziołach, jeśli ktoś choruje, powinien ich stosowanie skonsultować z lekarzem, bo być może akurat jemu zioło zaszkodzi. Dlaczego jest tak dobre. Bo zawiera bardzo dużo krzemu, czyli „pierwiastka życia”. Krzem stosowany jest w profilaktyce miażdżycy, przy astmie oskrzelowej, do detoksykacji.

Słynny profesor Włodzimierz Sedlak na początku szkicu scenariusza filmu oświatowego „Krzem – pierwiastek młodości” pisał:

” Czy przyszło komu na myśl, że wszystkie rzeki świata płyną w krzemowych korytach ? Albo że dna mórz i oceanów są wyłożone krzemem, a znaczna większość brzegów morskich jest krzemowa ? Przecież piasek to czysty dwukrzemek tlenu, czyli krzemionka …”

W ostatnich zdaniach napisał:

„…Poszukiwanie neutralizatorów mikrofalowego działania będzie musiało kiedyś doprowadzić do zajęcia się rolą krzemu w ekranowaniu organizmu. Może doprowadzić do stwierdzenia, że istnieje „otwarte okno” dla niepożądanej penetracji fal elektromagnetycznych w konstrukcję życia z zaburzeniem informacji i odchyleniem od prawidłowego rozwoju…”

W środku autor pisał:

” …Miażdżyca to nie wapno w systemie naczyniowym ale brak krzemu…”

ROCZNIKI FILOZOFICZNE Tom XXXIV, zeszyt 3 1986

Na koniec, to co najważniejsze w tej chwili, krzem pomaga w zwiększeniu odporności organizmu i przyśpiesza proces regeneracji komórek i co ciekawe pomaga w odchudzaniu. Teraz kiedy od naszej odporności zależy wynik walki z koronawirusem, a rząd zwiększył dopuszczalny poziom promieniowania 100 razy, warto wypić sobie te ziółka.

Pijmy wywar ze skrzypu polnego lub spożywajmy ekstrakt/wyciąg z ziół!!!

Jak jeszcze zwiększyć odporność przeczytaj na antrejce:

https://antrejka.pl/?s=odporno%C5%9B%C4%87

Dobre tłuszcze – oliwa, orzechy, awokado, ziarna

Talerz zdrowych tłuszczy

Dla utrzymania dobrej formy umysłowej i fizycznej bardzo ważne jest ograniczenie spożywania tłuszczy do małych ilości, tych najlepszych dla zdrowia. Bezdyskusyjne wydaje się używanie oliwy z oliwek (extra virgin) i orzechów. Najlepsze na pamięć są włoskie, ale jak będzie sezon na laskowe (na obrazku po lewej) to jemy takie orzeszki. Przechodząc więc obok dzikiej leszczyny, warto się na chwilę zatrzymać. Zmielone, na bieżąco, siemię lniane ma dużo kwasów Omega 3, więc jest bardzo dobre na miażdżycę i stany zapalne organizmu, częste przyczyny pogorszenia pamięci. Surowe (bezpośrednio z dyni) pestki to dodatkowo, oprócz odporności, o której już pisałem, sposób na robaki i problemy z prostatą. Warto więc na przekąskę, zamiast chipsów i ciasteczek wziąć sobie garść orzechów i ziarenek, do tego kawałek gorzkiej (od 70%) czekolady i figę lub daktyla. To będzie prawdziwa uczta dla mózgu.

Orzechy laskowe, włoskie i migdały chronią mózg i pamięć

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/m/pubmed/29208493/

Mamy wiele badań naukowych, pokazujących, jak ważne może być zjadanie codziennej garści orzechów. To badanie, z powyższego linku, wskazuje na to, że migdały, orzechy laskowe i włoskie chronią mózg i pamięć także w przypadku alzheimera.

Orzechy laskowe

Najczęściej pamiętamy o orzechach włoskich, bo wyglądem przypominają mózg. Orzechy laskowe chronią mózg przed zanikiem, kiedy więc, będąc na wsi lub w lesie, zobaczycie orzechy z obrazka, sięgnijcie po nie śmiało. Ja mam leszczynę nawet w ogródku. Jeśli kupujemy orzechy w sklepie, to koniecznie w łupinie. Te bez łupiny są utlenione, przez co tracą na wartości. Jadajmy garść dziennie, nie więcej, żeby nie przedawkować niektórych składników. Poza tym mają trochę kalorii, więc jak ktoś walczy z nadwagą, to kilka orzechów wystarczy.

Awokado – dobry tłuszcz na wiele chorób

Awokado

Awokado to owoc zalecany przez dr. D. Bredesena, specjalistę w dziedzinie leczenia alzheimera, obok orzechów, nasion i oliwy, jako źródło zdrowego tłuszczu. Jest dobry nie tylko przeciw starzeniu, ale także na wiele innych chorób. Warto go podawać z marchewką, bo ułatwia wtedy wchłanianie jej najlepszych składników. Wśród dobrych tłuszczy wymieniane są często także olej MCT i olej kokosowy. Dr. D. Bredesen zaleca jednak ich stosowanie tylko na początku kuracji, w celu przywrócenia wrażliwości na insulinę. Jednak później, jako kwasy nasycone, powinny być unikane przez nosicieli izoformy ApoE4, a więc osoby najbardziej narażone na demencję. Co do oliwy to z kolei dr. M. Greger, bardziej od oliwy, poleca oliwki i to te najlepszego gatunku, czyli purpurowe Kalamata. Niestety i awokado i te właśnie wysokogatunkowe oliwki są bardzo drogie, ale od czasu do czasu warto w siebie zainwestować. Z kolei dr. Budwig w swojej diecie zalecała pastę, w której miksowany jest serek twarogowy z olejem lnianym (tym z przewagą omega 3) i masełko tworzone z oleju kokosowego i oleju lnianego, z dodatkiem cebuli i czosnku. To z kolei była dieta, którą leczono raka. Ograniczajmy zatem tłuszcz tylko do tego zdrowego.

Pierwszy człon w nazwie diety dr. Dale E. Bredesena Ketoflex 12/3, czyli keto odnosi się do ketozy.

Ketoza to proces, w którym wątroba, rozbijając tłuszcze, produkuje ciała ketonowe. Dzieje się tak, gdy w naszym organizmie zabraknie węglowodanów, które są podstawowym paliwem. Umiarkowana ketoza jest optymalna dla naszych funkcji poznawczych.  Pożądana wartość mieści się w przedziale 0,5-4 mg/dl kwasu  ß-hydroksymasłowego. Jak doprowadzić do takiego stanu ? Trzeba połączyć dietę ubogą w węglowodany proste (cukier, pieczywo, białe ziemniaki, biały ryż, napoje gazowane, wypieki i żywność przetworzona) z aktywnością fizyczną (minimum 2,5 h szybkiego marszu tygodniowo) i głodówce 12 h między kolacją a śniadaniem. Pamiętajmy, że będąc nosicielem ApoE4 kwasy tłuszczowe średniołańcuchowe (np. olej kokosowy), sprzyjające ketozie, uruchamiamy tylko na początku. Później używamy już tylko małe ilości dobrych tłuszczy nienasyconych: oliwa, awokado, orzechy.

Cukrzycy powinni skonsultować się ze swoim lekarzem przed zastosowaniem każdej diety, ale pamiętajmy, że coraz więcej badań wskazuje na to, że podwyższony cukier wpływa także na pogorszenie funkcji poznawczych. U osób, które nie mają cukrzycy też, ale u cukrzyków bardziej.

Dr. Bredesen w swojej książce „Wygraj z Alzheimerem”, proponuje dietę opartą głównie na warzywach, zwłaszcza tych nieskrobiowych. Fleksitarianizm i dr. Bredesen dopuszczają mięso, drób i ryby, jednak sporadycznie i w małych ilościach (kilkadziesiąt gram dziennie) 1g białka na 1 kg masy ciała maksymalnie. Przy nadmiarze białka dochodzi do jego konwersji w węglowodany, to powoduje insulinooporność i stan zapalny, a to jedne z częstszych przyczyn choroby Alzheimera. Dla porównania 85 g ryby to około 20 g białka. Myślę, że do tych 170 g zdrowych, najlepiej z organicznych hodowli   (ryby raczej dzikie spoza hodowli, małe i tłuste: łosoś, makrela, anchois), potraw powinniśmy się ograniczać. Dieta Mind z kolei wskazuje na drób 2x i tłuste ryby 1 raz w tygodniu oraz ograniczanie czerwonego mięsa. Myślę, że jak 1/3 torby z zakupami stanowić będą warzywa nieskrobiowe (w tym szpinak i jarmuż), 1/3 oliwa + orzechy + nasiona (siemię lniane do zmielenia w domu) + awokado + jagody a 1/3 to co do tej pory kupowaliśmy z ograniczeniem białka, to szansa na wyzdrowienie będzie dużo większa, a dieta łatwa do akceptacji.

Wśród diet, które mogą mieć największy wpływ na nasze zdrowie, od paru lat wymienia się dietę MIND ( „Mediterranean-DASH Intervention for Neurodegenerative Delay”). Z tego opisu od razu widać, że dieta oparta jest na dwóch innych dietach, uważanych za najzdrowsze, czyli śródziemnomorskiej i DASH.
Dieta Mind większy nacisk kładzie na rośliny zielone, takie jak szpinak, sałata czy brokuł, a także owoce jagodowe (jagody, borówki, jeżyny, truskawki, itd.). Latem warto się wybrać do lasu po jeżyny. Uważajcie tylko na kolce i odzież. Są bardzo ostre, a odzież ciężko odhaczyć. Bez kilku drobnych ran się nie obejdzie.

Jeśli ciężko od razu zmienić całą dietę, warto na początek dodać te 2 pozycje (jagody, zielenina) do jadłospisu. Warto to robić profilaktycznie, ale jeśli w rodzinie macie już ciężko chorych (np. Alzheimer), spytajcie lekarza czy możecie wprowadzić dietę MIND. Często inne choroby, jak np. cukrzyca, utrudniają wprowadzanie diety, dlatego warto zawsze skorzystać z opinii lekarza.

Jeśli artykuł spodobał się przeczytajcie pozostałe artykuły z tej kategorii i polubcie antrejkę na facebook’u

https://antrejka.pl/category/profilaktyka-zdrowotna/

fb.me/antrejkapl

Jeśli podobał ci się artykuł polub stronę na facebooku: https://www.facebook.com/antrejkapl

Jak jeszcze zwiększyć odporność przeczytaj na antrejce:

https://antrejka.pl/?s=odporno%C5%9B%C4%87

Skutki bezprzewodowej łączności 5g dla zdrowia ludzkiego

Wiele szumu informacyjnego na temat technologii 5G można znaleźć w sieci. Odpuszczam w tym artykule kilka wątków. Politycy mówią, że jeśli Europa wpuści chińską technologię, to będziemy inwigilowani. Czy to oznacza, że jak ktoś inny będzie miał takie narzędzia, to inwigilacji nie będzie ? Podobno łatwiej będzie się włamać do takiej sieci, bo trudniej podłączyć się przestępcom do kabla w ziemi niż do anten, które będą na każdej latarni, w studzienkach itp. miejscach. Nie zajmę się także różnymi teoriami, które można uznać za spiskowe, choćby były bardzo prawdopodobne.

Mnie interesuje wpływ nowej technologii na zdrowie. Słynne jest stwierdzenie „takie są koszty cywilizacji”, którym kwituje się wszelkie wątpliwości, jak nowa technologia wpłynie na zdrowie. Ponieważ jednak, tym razem, apele naukowców i lekarzy są coraz głośniejsze, niektóre kraje (Słowenia), kantony (Szwajcaria), miasta (Bruksela) zawiesiły nawet już rozpoczęte wdrożenia 5G, a w takich miastach jak Amsterdam na demonstracje przychodzi ponad tysiąc osób, warto się bliżej przyjrzeć tematowi. Znalazłem w internecie, na stronach Parlamentu Europejskiego, artykuł, który dość obiektywnie przedstawia argumenty obu stron konfliktu. Jest to Briefing Biura Analiz Parlamentu Europejskiego zatytułowany „Skutki bezprzewodowej łączności 5g dla zdrowia ludzkiego”, który przygotowany został dla europarlamentarzystów. Uznałem, że może to być materiał, który dobrze posłuży także u nas w Polsce. Dlatego poprosiłem, wkrótce po jego opublikowaniu w wersji angielskiej, o przetłumaczenie na język polski. Udało się, polska wersja od 3 tygodni jest już dostępna i wywołała duże zainteresowanie. Przeczytajcie !

https://www.europarl.europa.eu/RegData/etudes/BRIE/2020/646172/EPRS_BRI(2020)646172_PL.pdf

5G – co dalej?

Takie pytanie zadaje autorka publikacji w podsumowaniu. Pisze, jeszcze przed europejskim kryzysem związanym z koronawirusem, o pilnej potrzebie ożywienia gospodarczego i przywództwa w zakresie wdrażania technologii cyfrowych, a także długotrwałego wzrostu gospodarczego w Europie. Pisze też o obawach związanych z 5G, o złożoność techniczną, o niezbędne inwestycje, o wystarczający popyt na 5G oraz o kwestie związane ze zdrowiem, bezpieczeństwem i ochroną środowiska, o ewentualne negatywne skutki zdrowotne wynikające z nieuniknionego stałego narażenia ludzi w środowisku 5G, o skutki biologiczne związane ze szczególnymi cechami sieci 5G: kombinacją fal milimetrowych, wyższą częstotliwością, liczbą nadajników i liczbą połączeń. Wg autorki rozmaite badania sugerują, że technologia 5G miałaby wpływ na zdrowie ludzi, roślin, zwierząt, owadów i mikroorganizmów, a ponieważ jest technologią niesprawdzoną, zalecane byłoby przyjęcie ostrożnego podejścia.

5G – co dalej w Polsce?

Niestety w Polsce nie mamy tak odpowiedzialnych władz, jak w Słowenii, czy w Brukseli, gdzie nie chcą zamieniać ludzi w doświadczalne króliki, lub świnki morskie.

W Polsce rząd odstawia na bok wszelkich polityków, urzędników i naukowców, którzy mają obiekcje do podejmowanych przez władzę działań. Zmienił się minister środowiska, przeniesiono kompetencje z ministerstwa środowiska do ministerstwa zdrowia, bo urzędnicy tego pierwszego wyrazili obawy, czy wprowadzane zmiany będą nadal chronić zdrowie Polaków. W styczniu zmieniono dyrektora jednego z instytutów, który był autorem raportu, ukrywanego przez władzę podczas procedowania megaustawy.

W konsekwencji, rozporządzeniem Ministra Zdrowia, od 1.1.2020 zwiększono dopuszczalny poziom natężenia pola elektromagnetycznego dla częstotliwości 5G z 7 V/m do 61 V/m a gęstość mocy z 0,1 W/m2 do 10 W/m2, czyli 100 krotnie. Na dodatek zmieniono sposób pomiaru, teraz będzie się liczyć średnią w czasie, wcześniej wartość maksymalną. Naukowcy, którzy od 20 lat zajmowali się tymi zagadnieniami są teraz ignorowani. Zwracają oni uwagę m. inn. na to, że:

  • PEM o poziomie niższym od limitów określonych w przedmiotowym rozporządzeniu powoduje zróżnicowane zagrożenia bezpieczeństwa i zdrowia ludzi;
  • właściwie skonfigurowane sieci radiokomunikacyjne mogą efektywnie funkcjonować przy dotrzymaniu limitów PEM obowiązujących w 2019 r., a nawet znacznie niższych;
  • radykalna zmiana wymagań dotyczących limitów PEM częstotliwości radiowych w środowisku [z poziomu gwarantującego ochronę przed wszystkimi rodzajami zagrożeń elektromagnetycznych, do wyższego poziomu zapewniającego ochronę jedynie przed zagrożeniami termicznymi], wprowadzona przedmiotowym rozporządzeniem jest zbyt pochopna;
  • konieczne jest wykonanie szerokich, wieloośrodkowych, miarodajnych, badań rzeczywistego poziomu środowiskowych pól elektromagnetycznych po uruchomieniu sieci testowych lub w pełni funkcjonalnych w różnych warunkach. Na podstawie wyników takich badań możliwe będzie przeprowadzenie rzetelnej, dostępnej dla społeczeństwa, analizy możliwych scenariuszy rozwoju nowych sieci w kontekście ochrony społeczeństwa przed zagrożeniami elektromagnetycznymi;
  • do czasu przeprowadzenia badań nowe limity PEM powinny zostać objęte vacatio legis, przy kontynuacji stosowania limitów PEM obowiązujących w 2019 r.;
  • należy w trybie pilnym uzupełnić wymagania dla pominiętej w przedmiotowym rozporządzeniu grupy urządzeń radionawigacyjnych i radiolokacyjnych zarówno cywilnych jak i wojskowych.

Pełna treść rezolucji naukowców, z takimi postulatami, dostępna jest tutaj:

http://ptbr.org.pl/files/Rezolucja_PTRB_2020.pdf

Co można jeszcze dodać ? We wcześniejszych opiniach naukowcy zwracali uwagę, że urządzenia medyczne mają testowaną odporność na wartości wcześniej obowiązujące, czyli do 7 V/m. Jak zachowają się implanty kardiologiczne, gdy PEM wzrośnie 100 krotnie ? Czy dopasowano już przepisy do nowych norm ? Czy służby mają już sprzęt, który pomierzy dobrze PEM w nowym, dopuszczalnym zakresie ? Czy poprawi się sytuacja opisywana przez NIK a ostatnio przez Rzecznika Praw Obywatelskich ?

https://www.rpo.gov.pl/pl/content/rpo-brak-systemu-nadzoru-nad-promieniowaniem-urzadzen-telefonii-komorkowej

Pytań pozostaje wiele, a odpowiedzi nie ma. Najważniejsze moim zdaniem pytanie na dzisiaj jest takie:

Czy 100 krotne (lub większe – średni pomiar) zwiększenie ekspozycji ludności na PEM i wprowadzenie nie zbadanej, pod kątem wpływu na zdrowie, technologii 5G, nie wpłynie na pogorszenie odporności naszego społeczeństwa. Czy nasze organizmy zmuszane do walki z oddziaływaniem PEM na nowych częstotliwościach, w tym z falami milimetrowymi, będą miały siły, żeby walczyć jeszcze z koronawirusem ? Czy ktoś wie jak to było w Wuhan i północnych Włoszech, gdzie 5G już uruchomiono ?

Przetarg dla operatorów na nowe częstotliwości już trwa, rozstrzygnięcie wkrótce.

Jeśli podobał ci się artykuł polub stronę na facebooku: https://www.facebook.com/antrejkapl

Jak jeszcze zwiększyć odporność przeczytaj na antrejce:

https://antrejka.pl/?s=odporno%C5%9B%C4%87

Cynk – w suplementach czy naturalny ?

Cynk stał się modny. Informacja, że dobrze wpływa na odporność, rozeszła się szybko po internecie, a przecież odporność jest teraz najważniejsza. Rzadko kto już mówi, że jeśli mamy w organizmie za dużo cynku, to wcale nie musi być dla nas takie dobre. Zresztą inne potrzeby mają osoby młode, inne starsze.

Pestki z dyni

Dlatego wiedząc, że w pestkach dyni znajdę cynk, ale także potas, selen i betakaroten, a także witaminy mające wielki wpływ na odporność takie jak A, B1, B2, B6, C, D, E, oraz zdrowe tłuszcze, zdecydowałem się na ten naturalny sposób uzupełniania cynku. O każdej z tych witamin można by napisać osobny artykuł.

Zaletą jest także to, że poza wzmocnieniem odporności, ma także wiele innych zalet. Pestki wzmocnią nam skórę, paznokcie i włosy, a także kości i zęby.

Pestki dyni można jeść, także, żeby zapobiec problemom z prostatą, układem krążenia i przemianą materii. Można je stosować na tzw. „robaki”, czyli pasożyty w naszym organizmie. Najlepsza do tego celu jest substancja, która znajduje się bezpośrednio pod skorupką, raczej tylko w świeżych pestkach, wyciąganych z dyni..

Dobry dla nas będzie także olej z pestek dyni, z tym, że powinien on być zimnotłoczony. Jak widać na zdjęciu, dodałem troszeczkę do sałatki, ma trochę inny kolor i wyrazisty smak, ale ja się szybko przyzwyczaiłem i teraz mi smakuje bardziej od majonezu.

Jeśli podobał ci się artykuł polub stronę na facebooku: https://www.facebook.com/antrejkapl

Koronawirus – czy akupresura pomoże zwiększyć odporność ?

Akupresura, podobnie do innych alternatywnych technik medycznych, takich jak akupunktura i refleksologia, jest alternatywną techniką medyczną opartą na koncepcji przepływania energii życiowej przez meridiany w ciele. Techniki te uprawiane od starożytności, polegają na naciskaniu punktów na całej powierzchni ciała. Akupresura znana była w Azji Południowej, na Dalekim Wschodzie, na Bliskim Wschodzie, w Ameryce Południowej, Indiach i na Sri Lance. Działa poprzez stymulowanie zdolności leczniczych organizmu, ale naciskane punkty, wcale nie muszą się znajdować tam gdzie leczone miejsce.

Poza leczeniem, akupresura może przyczynić się do zwiększenia odporności, a przez wzmocnienie naturalnej odporności na choroby, można osiągnąć efekt wychodzenia np. z grypy, przeziębienia, kaszlu i problemów z płucami.

Kiedyś Zepter sprzedawał takie urządzenia do elektroakupunktury, ale równie dobrze punkty można naciskać kostkami palców albo gumką od ołówka.

Jest wiele punktów akupresurowych, dzięki którym wykonujemy samoleczenie. Są takie, które zwiększają odporność i pozwalają dochodzić do siebie po dolegliwościach. Niektóre z tych punktów są wymienione poniżej. Każdy z nas może wykonać samoleczenie, naciskając te punkty.

Dr. Ciril Antony, specjalista od medycyny alternatywnej, podpowiada, aby naciskać takie punkty: LI 4, LI11, ST36, LU7, SP6, SI15, GB21, K27, REN17, DU14 licząc, że pomoże to zwiększyć odporność na koronawirusa.

Jak ktoś nie ma atlasu punktów, a chce ułatwić sobie szukanie, może zajrzeć na stronę FB doktora Ciril’a Antony: https://www.facebook.com/drcyrilantony/posts/10215665310458083

Wszystkie artykuły o odporności:

https://antrejka.pl/tag/odpornosc/

Koronawirus a odporność organizmu

Coraz więcej słyszymy o tym, jak duży wpływ na to, jak wyjdziemy z kontaktu z wirusem, ma nasza odporność. Wszyscy wiemy co osłabia naszą odporność: palenie, częste picie, brak ruchu, krótki i niespokojny sen, stres, nadmiar cukru i soli, złe tłuszcze, przetworzone jedzenie, dieta bez błonnika, przewlekłe choroby i stany zapalne.

Niestety w czasie epidemii mamy mniejszy kontakt z innymi wirusami i bakteriami, bo izolujemy się od nich w swoich mieszkaniach, niektórzy cały dzień pracują w maseczkach. To powoduje, że organizm mniej pracuje nad swoją odpornością i trochę ona słabnie.

Rząd zaserwował nam w tym roku większe promieniowanie, przed którym organizm też będzie się bronił. Jak do tego dojdą antybiotyki, bo ktoś chorował lub miał problemy u dentysty, to nasze szanse wyglądają kiepsko, szczególnie w starszym wieku.

Wiele starszych osób choruje na ciężkie choroby i ich właśnie trzeba szczególnie chronić przed koronawirusem.

Co zrobić ? Nie będę pisał o witaminie C, czy witaminie D3 K2 MK7, bo o tym piszą wszyscy, a powinni mówić lekarze. Opiszę coś z mojego doświadczenia.

Codziennie rano piję na czczo drink Mystera, czyli sok z granatu (50 g) + sok z pomidorów(50 g) + 1/4 łyżeczki cejlońskiej kurkumy i trochę pieprzu. Smacznie i zdrowo. Polecam wszystkim tego drinka. Tym, którzy mają jakieś zapalenia w organizmie, lub chcą stosować profilaktykę. Panom po 40-tce pomoże także w ewentualnych problemach z prostatą (granat, pomidor, pestki dyni). Czy wiecie dlaczego w Indiach na alzheimera ludzie chorują 4 razy rzadziej ? Spożycie curry, nawet raz na pół roku, poprawia wartości poznawcze, to co się może dziać przy konsumpcji parę razy w tygodniu.  Myszy, którym podawano niewielkie ilości kurkuminy, miały o 40% mniej blaszek w mózgu. Jedzcie żółte curry (to z kurkumą), albo pijcie drink Mystera, a unikniecie wielu zdrowotnych kłopotów.

Coraz częściej czytamy, że zdrowie mózgu zaczyna się w żołądku. Bardzo ważne są właściwe bakterie (probiotyki) i składniki odżywcze dla nich (prebiotyki). Zamiast tabletek, profilaktycznie warto wybierać pożywienie. Dobre źródło probiotyków to: kimchi, kiszona kapusta, kiszone ogórki, buraki, pikle, miso i kombucha. Są również w jogurtach (kefir, maślanka, kwaśne mleko), ale ponieważ mają cukier (laktoza + cukier dodawany do słodkich jogurtów), a  wielu naukowców zaleca także ograniczanie nabiału, róbmy to rzadziej. Myślę jednak, że mały, naturalny jogurt bio, można od czasu do czasu dodać do swojej diety. Warto patrzeć na etykiety jogurtów, żeby poza mlekiem i bakteriami nie było tam żadnych dodatków. Jeśli już mamy dobre bakterie, warto je nakarmić. Jedzenie bogate w prebiotyki to: cebula, czosnek, surowy por, surowy topinambur i liście mniszka lekarskiego. Zaraz będzie na nie sezon. Nie mylmy go z mleczem. Mlecz ma kilka kwiatków na jednej łodyżce, mniszek ma jeden kwiatek na każdej z kilku łodyżek.

Ogórki kiszone w domu

W sezonie letnim polecam kiszenie ogórków na bieżąco, tym bardziej, że do tradycyjnego zestawu koper + chrzan, możemy dodać także wymieniony wśród prebiotyków czosnek i ogórki będą smaczniejsze. Liście mniszka radzę dodawać do sałatki z pokrzywą na wczesną wiosnę, kiedy obie roślinki mają największą wartość. W późniejszym okresie można spróbować korzeń mniszka.

Wg naukowców z Oregon, kwas alfa liponowy (ALA) to najsilniejszy antyoksydant działający odmładzająco na zwierzęta. Szczególnie skuteczny w połączeniu z acetylo-l-karnityną(ALCAR). Starsze szczury, po paru tygodniach stosowania, zachowywały się jak te o połowę młodsze. Wykazano też, że może wspomagać cukrzyków i chorych na alzheimera. Pamiętajcie, że nie wolno przekraczać dawek: 200 mg kwasu ALA i 500 mg ALCAR. Wyższe dawki tylko pod kontrolą lekarza. Jak ktoś ma geny, dla których zagrożenie alzheimerem jest większe, powinien spytać lekarza, czy nie suplementować ALA i ALCAR zaraz po 40-tce.  Starzejąc się syntetyzujemy tego mniej i suplement może być potrzebny, żeby chronić mózg przed uszkodzeniami, wypłukiwać złogi żelaza z mózgu, czy zapobiegać neuropatii cukrzycowej.

Wszystkie artykuły omawiające zagadnienie odporności:

https://antrejka.pl/tag/odpornosc/

Jeśli podobał ci się artykuł polub stronę na facebooku: https://www.facebook.com/antrejkapl