Archiwa tagu: koronawirus

Żądło – szczepionka na koronawirusa? Świeży miodek, czy daje zdrowie? 5G a pszczoły. Łąki kwietne.

Jad pszczeli leczy, ale czy jest szczepionką na koronawirusa?

Pszczoły które żądlą, robią to najczęściej w obronie własnej. Niestety przepłacają to życiem, bo tracą przy tym własny przewód pokarmowy. U ludzi po użądleniu pojawia się opuchlizna i zaczerwienienie. Pszczelarze, którzy są najbardziej narażeni, z czasem uodparniają się, chyba, że są uczuleni, wtedy użądlenie jest bardzo niebezpieczne. Leczenie jadem, czyli apiterapia, ma wielu zwolenników. Pomaga podobno na reumatyzm, artretyzm i gościec. Jak długie ma to działanie nie wiem. Z obserwacji bliskiego mi pszczelarza, wiem, że jeszcze w wieku 60 lat podchodził do uli bez koszulki, żeby złapać parę żądeł, jednak teraz w wieku 86 lat już niektóre stawy w dłoni go bolą. Więc to chyba nie do końca działa 🙂

Ciekawy i świeży artykuł znajduje się w naukowej bazie Pubmed:

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC7190514/#!po=50.0000

Piszą o dość ważnym odkryciu.  W prowincji Hubei, epicentrum COVID-19 w Chinach, lokalne stowarzyszenie pszczelarzy przeprowadziło ankietę wśród pszczelarzy.  W sumie od 23 lutego do 8 marca ankietowano 5115 pszczelarzy, w tym 723 w Wuhan, epicentrum epidemii Hubei.  U żadnego z tych pszczelarzy nie wystąpiły objawy związane z COVID-19, a ich zdrowie było całkowicie normalne.  Następnie przeprowadzono wywiad z pięcioma apiterapistami w Wuhan i obserwowano 121 pacjentów ich kliniki apiterapii.  Pacjenci otrzymywali apiterapię od października 2019 r. do grudnia 2019 r.

Apiterapiści sami sobie też aplikują żądła. Właśnie oni bez żadnych środków ochronnych, a dwóch z nich było narażonych na podejrzenie przypadków COVID-19, a inni byli narażeni na potwierdzone przypadki COVID-19, ale żaden z nich ostatecznie nie został zainfekowany.  Żaden ze 121 pacjentów nie został zakażony SARS-CoV-2, a trzech z nich miało bliski kontakt z najbliższymi członkami rodziny, u których potwierdzono przypadki zakażenia SARS-CoV-2.  Można przypuszczać, że pszczelarze są mniej narażeni na SARS-CoV-2, ponieważ żyją na obszarach wiejskich o mniejszej gęstości zaludnienia.  Ale pięciu apiterapistów i ich pacjenci pochodzą z gęsto zaludnionych obszarów w Wuhan.  Ci ludzie mają jedną wspólną cechę: rozwijają tolerancję na użądlenie pszczół.

Świeży miodek

Właśnie miałem okazję spożyć na śniadanie świeży miodek, ale zazwyczaj spożywam go wieczorem. Zawarty w nim tryptofan pomaga niektórym osobom na sen. Mi łyżeczka miodu przed snem też pomaga.

Tym razem miódł pomógł mi też na coś innego. Od paru dni miałem inny, dziwny głos, tym razem zjadłem większą ilość miodu i jak ręką odjął. Głos od rana mam normalny. Wiem, że dr. Greger, który ma trochę zwichrowanie w kierunku wegańskim, wspomina, że miód to zwykły prosty cukier i nie zaleca go do słodzenia, bardzie syrop daktylowy, ale nauka nauką, a doświadczenia własne i tradycje narodowe wskazują na coś innego. Zresztą wśród naukowców zawsze są odmienne zdania.

Naukowcy w 2017 roku zrobili przegląd badań wpływu miodu na zdrowie, bo miód jest jednym z najbardziej cenionych i cenionych naturalnych produktów wprowadzanych dla ludzkości od czasów starożytnych. 

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5424551/

Tradycyjnie miód jest stosowany w leczeniu chorób oczu, astmy oskrzelowej, infekcji gardła, gruźlicy, pragnienia, czkawek, zmęczenia, zawrotów głowy, zapalenia wątroby, zaparć, inwazji robaków, stosów, wyprysków, gojenia się wrzodów i ran i jest stosowany jako składnik odżywczy  suplement.  Opisano, że składniki miodu wywierają działanie przeciwutleniające, przeciwdrobnoustrojowe, przeciwzapalne, przeciwproliferacyjne, przeciwnowotworowe i przeciwprzerzutowe.  Wiele dowodów sugeruje zastosowanie miodu do kontroli i leczenia ran, cukrzycy, raka, astmy, a także chorób sercowo-naczyniowych, neurologicznych i żołądkowo-jelitowych.  Miód ma potencjalną rolę terapeutyczną w leczeniu chorób poprzez właściwości fitochemiczne, przeciwzapalne, przeciwdrobnoustrojowe i przeciwutleniające.  Flawonoidy i polifenole, które działają jak przeciwutleniacze, są dwiema głównymi bioaktywnymi cząsteczkami obecnymi w miodzie.  Według współczesnej literatury naukowej miód może być użyteczny i ma działanie ochronne w leczeniu różnych schorzeń, takich jak cukrzyca, układ oddechowy, żołądkowo-jelitowy, sercowo-naczyniowy i układ nerwowy, nawet jeśli jest użyteczny w leczeniu raka, ponieważ występuje wiele rodzajów przeciwutleniaczy  w miodzie.  Podsumowując, miód można uznać za naturalny środek terapeutyczny do różnych celów leczniczych.  Istnieją wystarczające dowody zalecające stosowanie miodu w leczeniu chorób.  Na podstawie tych faktów zaleca się stosowanie miodu na oddziałach klinicznych.

Można z tego wnioskować, że naukowcy mają różne zdania, ale ja pamiętam scenę z najsłynniejszego polskiego serialu, jak do szpitala, w którym była załoga Rudego 102, wojsko przywiozło miód. Dyrektor szpitala był zachwycony 😉 Tak więc od młodości opowiadam się po stronie pszczelarzy.

Przyjaciół pszczół zachęcam do rozsiewania takich łączek w miejsce trawników.

Ps. Jeśli ktoś chce mi pomóc w uratowaniu pszczół przed urzędnikami bez wyobraźni, zapraszam do wysyłania do rządu petycji takich jak ta. Wystarczy podpisać, wpisać adres i adres e-mail i wysłać mailem.

Słoneczna witamina a COVID-19

Naukowcy często wypowiadają się o korelacjach COVID-19 z innymi czynnikami. Zauważają, że tam, gdzie ludzie częściej chorują lub jest większa śmiertelność tam: był smog, zanieczyszczenie powietrza, masowe szczepienia, inna struktura wieku, większe promieniowanie z 4G lub 5G. Zauważają też większe problemy u osób palących tytoń i mających niedobór witaminy D. Wszystkie te analizy mają podstawowy błąd, bo opierają się na złych danych. W każdym Państwie jest inna metoda testów, inna metoda klasyfikacji na co kto umarł, często prawdziwe dane są ukrywane, o co prezydent Trump oskarżył Chińczyków. Różne też były szczepienia w Wuhan, inne w Lombardii, inne instalacje 5G z falami milimetrowymi i bez nich.

Jako analityk danych przestałem te dane analizować, chociaż już w styczniu zauważałem w jednym z artykułów, że w Wuhan były protesty przeciw olbrzymim zanieczyszczeniom powietrza, od 1 października 2019 masowe wdrożenie 5G, były też obowiązkowe szczepienia. Jako analityk muszę przyznać, że ze złych danych można wyciągnąć tylko złe wyniki. Trzeba poczekać, aż ktoś te dane uporządkuje, a na razie działać profilaktycznie, czyli wstrzymywać wszystko co może szkodzić. Jedno co każdy zauważył, to to, że w Chinach koronawirus spowodował likwidację smogu. Zatrzymanie przemysłu spowodowało, że na zdjęciach

satelitarnych mapy zapylenia zniknęły znad tego kraju. Pewnie na krótko. Co się z tym wiąże, słońce zaczęło się przebijać do ludzi. I to jest właśnie główny temat tego artykułu. Naukowcy z wielu krajów zwrócili uwagę, na korelację niedoboru witaminy słońca i większe problemy z COVID-19. Wziąłem pod lupę jedno z takich badań wskazujące na związek niedoboru witaminy D z większą śmiertelnością COVID-19.

Badanie naukowców

https://www.sciencedaily.com/releases/2020/05/200507131012.htm

Badania, prowadzone przez dr Lee Smitha z Anglia Ruskin University (ARU) i Petre Cristiana Ilie, głównego urologa Queen Elizabeth Hospital King’s Lynn NHS Foundation Trust, zostały opublikowane w czasopiśmie Aging Clinical and Experimental Research .

Już wcześniejsze badania wykazały związek między niskim poziomem witaminy D a podatnością na ostre infekcje dróg oddechowych. 

Zauważono, że Włochy, jak i Hiszpania, miały wysoki wskaźnik śmiertelności COVID-19, a wiadomo, że oba kraje mają niższy średni poziom witaminy D niż kraje Europy Północnej. W południowej Europie osoby starsze unikają silnego słońca a pigmentacja skóry zmniejsza również naturalną syntezę witaminy D.

W północnej Europie, ze względu na spożywanie oleju z wątroby dorsza i suplementów witaminy D, a także mniejszą ochronę przed słońcem, wskaźniki śmiertelności na głowę ludności są najniższe w Europie.

Naukowcy stwierdzają dodatkowo:

„Poprzednie badanie wykazało, że 75% osób w instytucjach, takich jak szpitale i domy opieki, miało poważny niedobór witaminy D. Sugerujemy, aby wskazane były badania dedykowane dla poziomów witaminy D u pacjentów z COVID-19 w różnym stopniu ciężkości choroby. ”

Niedobór witaminy D

Deficyt witaminy D u dzieci grozi krzywicą, a u dorosłych i osób starszych osteoporozą. Naukowcy zalecają regularną suplementację tej witaminy od września do końca kwietnia w odpowiedniej dawce.

Nie jest możliwe uzupełnienie witaminy D za pomocą diety. Nawet 80–100 proc. witaminy D3 jest wytwarzane w skórze, pod wpływem promieniowania UVB.

Od września do końca kwietnia w Polsce słoneczko jest za słabe do wyprodukowania witaminy w skórze. Osoby powyżej 65. roku życia, otyłe lub pracujące na nocnych zmianach, a śpiące w dzień, powinny suplementować witaminę przez cały rok.

Kobiety w ciąży i karmiące, przyjmowanie każdego suplementu i dawki, powinny konsultować z lekarzem, żeby nie zrobić krzywdy dziecku. Jest to bardzo ważne ze względu na zagrożenie osteoporozą i krzywicą.

Bardzo ważne jest to dla niemowląt !!!

Dawka witaminy D

U osób dorosłych i zdrowych zalecana suplementacja to 800-2000 IU i ekspozycja na słońce w okresie letnim.

Osoby z ryzykiem niedoboru to osoby z osteoporozą, krzywicą, nadczynnością przytarczyc, chorobami nerek, wątroby i nowotworami

Witamina D zwiększa odporność, pomaga w utrzymaniu zdrowych kości i zębów, wspomaga pracę mięśni.

Niestety większość polskich dzieci ma niedobór witaminy D po sezonie zimowym !!!

W okresie letnim dziecko powinno spędzić przynajmniej 15 minut na słońcu w godzinach 10-15.

Ponieważ jednak, przy powtarzanych badaniach skóry pod kątem czerniaka, dermatolodzy pytają mnie zawsze, czy ktoś w rodzinie nie chorował i czy używam filtrów, warto zachować ostrożność.

Ja bym jednak ograniczał wychodzenie w największy upał i ograniczał się do okresów 10-11 i 14-15. Nie jestem jednak lekarzem więc warto podpytać lekarza przy najbliższej wizycie, czy taka ostrożność jest potrzebna.

Jaka jest norma ?

Optymalny zakres zawartości witaminy D w surowicy krwi to >30-50 ng/ml. Czym grozi niedobór już pisałem.

Nadmiar tej witaminy – powyżej 100 ng/ml, oznacza występowanie poziomu toksycznego i jest wskazaniem do bezwzględnego przerwania kuracji. Nadmiar witaminy D w organizmie może prowadzić do dużych problemów ze stężeniem wapnia w organizmie, krwi, nerkach.

Są też wskazania, że ten próg toksyczności to 200 ng/ml

Ja bym po prostu podpowiadał nie przyjmowanie wielkich dawek typu 10 000 IU, chyba, że w celach leczniczych po wskazaniu lekarza. Profilaktycznie u zdrowych ludzi jest to chyba niepotrzebne.

Każdy wybierze inny suplement, innej firmy. Mnie ta firma przyciągnęła kiedyś produktami z granatu.

Jeśli doczytaliście do końca to zainteresuje Was pewnie inny artykuł o jeszcze ważniejszej sprawie:

Jak ktoś chce być informowany co nowego na antrejce zapraszam do polubienia strony na facebooku: https://www.facebook.com/antrejkapl

5G uruchomione w trakcie epidemii koronawirusa – ALARM !!!

Niestety mam bardzo złą wiadomość dla 900 tys. mieszkańców Polski. Sieć 5G w Plusie działa od dzisiaj (11 maja 2020) na terenie Warszawy, Gdańska, Katowic, Łodzi, Poznania, Szczecina i Wrocławia. Telekom podkreśla, że oferuje już smartfony i routery obsługujące technologię 5G z wykorzystaniem częstotliwości 2,6 GHz. Informuje, że sieć 5G zapewnia transfer danych z prędkością do 600 Mb/s, lepszą stabilność połączenia, mniejsze opóźnienia w transmisji i dużo większą pojemność sieci.

W porównaniu ze światłowodem to nadal kiepsko, ale 5G będzie się rozwijać przez kilka lat, więc ta prędkość za kilka lat się zwiększy. Jak informuje operator Plusa, zainstalowano nadajniki 5G dostarczone przez firmę Ericsson na 100 stacjach bazowych w siedmiu miastach. W kwietniu infrastruktura sieci przeszła pomyślnie wymagane testy.

Wiosenne skarby z ogródka

Kiedy wychodzimy teraz do ogródka, mamy pod ręką tyle skarbów, że nawet nie o wszystkich wiemy, że mogą służyć naszemu zdrowia. Wzrok przyciąga złoty kolor forsycji i mniszka lekarskiego, ale uwagę przyciągają też młode pokrzywy, czy mięta. Wszystkie te roślinki dają tyle zdrowia, że nie sprawdzałem, czy się ze sobą „kłócą” czy nie, wrzuciłem do garnka i zrobiłem wywar. Osobno zrobiłem też napar z forsycji (10 minut pod przykryciem), żeby przypomnieć sobie jej smak. Sałatka z młodych pokrzyw i liści mniszka, to już na wiosnę pozycja obowiązkowa.

Forsycja stosowana jest w medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Zawiera rutynę, flawonoidy, witaminę C, kwercetynę. Ma właściwości antybakteryjne, przeciwzapalne, przeciwkaszlowe. Pomaga przy bólu gardła, alergiach, chorobach układu moczowego.

Pijemy małymi łykami cały dzień.

Jednak moją uwagę przyciągnęło jeszcze inne złoto w moim ogródku. Wszyscy znamy mniszek lekarski. Zdrowe są jego korzenie i sałatka z liści, ale ja postanowiłem skorzystać też z kwiatów. 20 lat palenia i wiek, karzą mi przygotowywać się do walki z koronawirusem. Wiele razy słyszałem jaki to dobry dla zdrowia jest syrop z mniszka. Oczyszcza organizm, działa przeciwmiażdżycowo, ale przede wszystkim łagodzi kaszel. Uzbierałem więc całą miseczkę, a potem wyłożyłem na ławce na papierze, na godzinkę, żeby robaczki sobie poszły.

Później zalałem wodą i pogotowałem na małym gazie przez 10 minut. W takim stanie odstawiłem na noc. Rano dodałem cukru i pokrojoną cytrynę i pogotowałem trochę dłużej. Potem już pozostało przecedzić i wlać do przygotowanych słoików. Będzie na czerwiec i lipiec, bo w maju jeszcze mi trochę mniszka przybędzie na trawie, to herbatka będzie robiona na bieżąco. Jak ostygnie, dodam cytrynę i miodu i będzie smacznie i zdrowo.

Zanim wyrzucicie coś z ogródka, co wydaje się chwastem, sprawdźcie w internecie, czy czasami nie wyrzucacie roślinki, która doda Wam wiele zdrowia. Ja już wiem, że tarninę będę zbierał zimą na nalewkę, na kwiaty lipy pewnie jeszcze poczekam, na sok z brzozy już za późno, bo dostała liści, ale czarny bez, czyli po poznańsku „hyćka” będzie już za chwilę. Potem czereśnie, wiśnie, porzeczka, agrest, aronia i orzechy z leszczyny. Najbardziej jednak, jak co roku, liczę na jabłuszka i przesmaczne papierówki na koniec lipca.

Syrop z mniszka lekarskiego to skarbnica witamin i minerałów, ale ma też działanie antywirusowe i antybakteryjne. Teraz kiedy 90% z nas nie ma żadnych testów i tysiące prawdopodobnie walczy właśnie z koronawirusem, taki syrop jak znalazł.

Nie zapominajcie jednak o innych ważnych sprawach w przygotowaniach do tej walki. Piszę o nich w kategorii Profilaktyka zdrowotna: https://antrejka.pl/category/profilaktyka-zdrowotna/

Ja osobiście łykam też prochy z apteki, witaminę C i D3 K2MK7.

Polubcie antrejkę na facebooku: https://www.facebook.com/antrejkapl

Transport zwierząt a koronawirus

Zrobiło się głośno w ostatnich dniach o transporcie zwierząt. Korki na granicach spowodowały, że ich sytuacja stała się tragiczna. Straż graniczna apelowała o przepuszczanie, przez innych kierowców, samochodów transportujących zwierzęta. Animalsi apelują o wstrzymanie transortu zwierząt na czas pandemii. Wszyscy pamiętamy jak głośno było o tygrysach zatrzymanych na granicy z Białorusią. Pomagali wszyscy. O zwierzętach hodowlanych mało kto tak myśli, a one bardzo często po prostu umierają.

Mimo, że są przygotowane poradniki i filmy dla osób zajmujących się transportem zwierząt, życie pokazuje, że poradniki swoje, a życie swoje. Mimo to warto je przypominać i rozpowszechniać.

Koronawirus pokazał, że globalna gospodarka to nie jest najlepszy pomysł na nasze życie. Skupienie produkcji w jednym miejscu powoduje, że kryzys, taki jak epidemia w Wuhan, blokuje dostęp do wielu produktów na całym świecie. Z kolei transport bydła, szczególnie ten długotrwały, także statkami, to wielkie okrucieństwo i męczarnie dla wielu zwierząt.

Epidemia kiedyś minie, ale my powinniśmy pamiętać o zwierzętach i zrobić wszystko, żeby nie wozić ich przez całe kontynenty, albo jeszcze dalej.

Polubcie stronę: https://www.facebook.com/antrejkapl/

Zaglądajcie do kategorii: https://antrejka.pl/category/nasi-bracia-mniejsi/

Jeśli podobał ci się artykuł polub stronę na facebooku: https://www.facebook.com/antrejkapl

Jak jeszcze zwiększyć odporność przeczytaj na antrejce:

https://antrejka.pl/?s=odporno%C5%9B%C4%87

Skutki bezprzewodowej łączności 5g dla zdrowia ludzkiego

Wiele szumu informacyjnego na temat technologii 5G można znaleźć w sieci. Odpuszczam w tym artykule kilka wątków. Politycy mówią, że jeśli Europa wpuści chińską technologię, to będziemy inwigilowani. Czy to oznacza, że jak ktoś inny będzie miał takie narzędzia, to inwigilacji nie będzie ? Podobno łatwiej będzie się włamać do takiej sieci, bo trudniej podłączyć się przestępcom do kabla w ziemi niż do anten, które będą na każdej latarni, w studzienkach itp. miejscach. Nie zajmę się także różnymi teoriami, które można uznać za spiskowe, choćby były bardzo prawdopodobne.

Mnie interesuje wpływ nowej technologii na zdrowie. Słynne jest stwierdzenie „takie są koszty cywilizacji”, którym kwituje się wszelkie wątpliwości, jak nowa technologia wpłynie na zdrowie. Ponieważ jednak, tym razem, apele naukowców i lekarzy są coraz głośniejsze, niektóre kraje (Słowenia), kantony (Szwajcaria), miasta (Bruksela) zawiesiły nawet już rozpoczęte wdrożenia 5G, a w takich miastach jak Amsterdam na demonstracje przychodzi ponad tysiąc osób, warto się bliżej przyjrzeć tematowi. Znalazłem w internecie, na stronach Parlamentu Europejskiego, artykuł, który dość obiektywnie przedstawia argumenty obu stron konfliktu. Jest to Briefing Biura Analiz Parlamentu Europejskiego zatytułowany „Skutki bezprzewodowej łączności 5g dla zdrowia ludzkiego”, który przygotowany został dla europarlamentarzystów. Uznałem, że może to być materiał, który dobrze posłuży także u nas w Polsce. Dlatego poprosiłem, wkrótce po jego opublikowaniu w wersji angielskiej, o przetłumaczenie na język polski. Udało się, polska wersja od 3 tygodni jest już dostępna i wywołała duże zainteresowanie. Przeczytajcie !

https://www.europarl.europa.eu/RegData/etudes/BRIE/2020/646172/EPRS_BRI(2020)646172_PL.pdf

5G – co dalej?

Takie pytanie zadaje autorka publikacji w podsumowaniu. Pisze, jeszcze przed europejskim kryzysem związanym z koronawirusem, o pilnej potrzebie ożywienia gospodarczego i przywództwa w zakresie wdrażania technologii cyfrowych, a także długotrwałego wzrostu gospodarczego w Europie. Pisze też o obawach związanych z 5G, o złożoność techniczną, o niezbędne inwestycje, o wystarczający popyt na 5G oraz o kwestie związane ze zdrowiem, bezpieczeństwem i ochroną środowiska, o ewentualne negatywne skutki zdrowotne wynikające z nieuniknionego stałego narażenia ludzi w środowisku 5G, o skutki biologiczne związane ze szczególnymi cechami sieci 5G: kombinacją fal milimetrowych, wyższą częstotliwością, liczbą nadajników i liczbą połączeń. Wg autorki rozmaite badania sugerują, że technologia 5G miałaby wpływ na zdrowie ludzi, roślin, zwierząt, owadów i mikroorganizmów, a ponieważ jest technologią niesprawdzoną, zalecane byłoby przyjęcie ostrożnego podejścia.

5G – co dalej w Polsce?

Niestety w Polsce nie mamy tak odpowiedzialnych władz, jak w Słowenii, czy w Brukseli, gdzie nie chcą zamieniać ludzi w doświadczalne króliki, lub świnki morskie.

W Polsce rząd odstawia na bok wszelkich polityków, urzędników i naukowców, którzy mają obiekcje do podejmowanych przez władzę działań. Zmienił się minister środowiska, przeniesiono kompetencje z ministerstwa środowiska do ministerstwa zdrowia, bo urzędnicy tego pierwszego wyrazili obawy, czy wprowadzane zmiany będą nadal chronić zdrowie Polaków. W styczniu zmieniono dyrektora jednego z instytutów, który był autorem raportu, ukrywanego przez władzę podczas procedowania megaustawy.

W konsekwencji, rozporządzeniem Ministra Zdrowia, od 1.1.2020 zwiększono dopuszczalny poziom natężenia pola elektromagnetycznego dla częstotliwości 5G z 7 V/m do 61 V/m a gęstość mocy z 0,1 W/m2 do 10 W/m2, czyli 100 krotnie. Na dodatek zmieniono sposób pomiaru, teraz będzie się liczyć średnią w czasie, wcześniej wartość maksymalną. Naukowcy, którzy od 20 lat zajmowali się tymi zagadnieniami są teraz ignorowani. Zwracają oni uwagę m. inn. na to, że:

  • PEM o poziomie niższym od limitów określonych w przedmiotowym rozporządzeniu powoduje zróżnicowane zagrożenia bezpieczeństwa i zdrowia ludzi;
  • właściwie skonfigurowane sieci radiokomunikacyjne mogą efektywnie funkcjonować przy dotrzymaniu limitów PEM obowiązujących w 2019 r., a nawet znacznie niższych;
  • radykalna zmiana wymagań dotyczących limitów PEM częstotliwości radiowych w środowisku [z poziomu gwarantującego ochronę przed wszystkimi rodzajami zagrożeń elektromagnetycznych, do wyższego poziomu zapewniającego ochronę jedynie przed zagrożeniami termicznymi], wprowadzona przedmiotowym rozporządzeniem jest zbyt pochopna;
  • konieczne jest wykonanie szerokich, wieloośrodkowych, miarodajnych, badań rzeczywistego poziomu środowiskowych pól elektromagnetycznych po uruchomieniu sieci testowych lub w pełni funkcjonalnych w różnych warunkach. Na podstawie wyników takich badań możliwe będzie przeprowadzenie rzetelnej, dostępnej dla społeczeństwa, analizy możliwych scenariuszy rozwoju nowych sieci w kontekście ochrony społeczeństwa przed zagrożeniami elektromagnetycznymi;
  • do czasu przeprowadzenia badań nowe limity PEM powinny zostać objęte vacatio legis, przy kontynuacji stosowania limitów PEM obowiązujących w 2019 r.;
  • należy w trybie pilnym uzupełnić wymagania dla pominiętej w przedmiotowym rozporządzeniu grupy urządzeń radionawigacyjnych i radiolokacyjnych zarówno cywilnych jak i wojskowych.

Pełna treść rezolucji naukowców, z takimi postulatami, dostępna jest tutaj:

http://ptbr.org.pl/files/Rezolucja_PTRB_2020.pdf

Co można jeszcze dodać ? We wcześniejszych opiniach naukowcy zwracali uwagę, że urządzenia medyczne mają testowaną odporność na wartości wcześniej obowiązujące, czyli do 7 V/m. Jak zachowają się implanty kardiologiczne, gdy PEM wzrośnie 100 krotnie ? Czy dopasowano już przepisy do nowych norm ? Czy służby mają już sprzęt, który pomierzy dobrze PEM w nowym, dopuszczalnym zakresie ? Czy poprawi się sytuacja opisywana przez NIK a ostatnio przez Rzecznika Praw Obywatelskich ?

https://www.rpo.gov.pl/pl/content/rpo-brak-systemu-nadzoru-nad-promieniowaniem-urzadzen-telefonii-komorkowej

Pytań pozostaje wiele, a odpowiedzi nie ma. Najważniejsze moim zdaniem pytanie na dzisiaj jest takie:

Czy 100 krotne (lub większe – średni pomiar) zwiększenie ekspozycji ludności na PEM i wprowadzenie nie zbadanej, pod kątem wpływu na zdrowie, technologii 5G, nie wpłynie na pogorszenie odporności naszego społeczeństwa. Czy nasze organizmy zmuszane do walki z oddziaływaniem PEM na nowych częstotliwościach, w tym z falami milimetrowymi, będą miały siły, żeby walczyć jeszcze z koronawirusem ? Czy ktoś wie jak to było w Wuhan i północnych Włoszech, gdzie 5G już uruchomiono ?

Przetarg dla operatorów na nowe częstotliwości już trwa, rozstrzygnięcie wkrótce.

Jeśli podobał ci się artykuł polub stronę na facebooku: https://www.facebook.com/antrejkapl

Jak jeszcze zwiększyć odporność przeczytaj na antrejce:

https://antrejka.pl/?s=odporno%C5%9B%C4%87

Cynk – w suplementach czy naturalny ?

Cynk stał się modny. Informacja, że dobrze wpływa na odporność, rozeszła się szybko po internecie, a przecież odporność jest teraz najważniejsza. Rzadko kto już mówi, że jeśli mamy w organizmie za dużo cynku, to wcale nie musi być dla nas takie dobre. Zresztą inne potrzeby mają osoby młode, inne starsze.

Pestki z dyni

Dlatego wiedząc, że w pestkach dyni znajdę cynk, ale także potas, selen i betakaroten, a także witaminy mające wielki wpływ na odporność takie jak A, B1, B2, B6, C, D, E, oraz zdrowe tłuszcze, zdecydowałem się na ten naturalny sposób uzupełniania cynku. O każdej z tych witamin można by napisać osobny artykuł.

Zaletą jest także to, że poza wzmocnieniem odporności, ma także wiele innych zalet. Pestki wzmocnią nam skórę, paznokcie i włosy, a także kości i zęby.

Pestki dyni można jeść, także, żeby zapobiec problemom z prostatą, układem krążenia i przemianą materii. Można je stosować na tzw. „robaki”, czyli pasożyty w naszym organizmie. Najlepsza do tego celu jest substancja, która znajduje się bezpośrednio pod skorupką, raczej tylko w świeżych pestkach, wyciąganych z dyni..

Dobry dla nas będzie także olej z pestek dyni, z tym, że powinien on być zimnotłoczony. Jak widać na zdjęciu, dodałem troszeczkę do sałatki, ma trochę inny kolor i wyrazisty smak, ale ja się szybko przyzwyczaiłem i teraz mi smakuje bardziej od majonezu.

Jeśli podobał ci się artykuł polub stronę na facebooku: https://www.facebook.com/antrejkapl

Koronawirus – czy akupresura pomoże zwiększyć odporność ?

Akupresura, podobnie do innych alternatywnych technik medycznych, takich jak akupunktura i refleksologia, jest alternatywną techniką medyczną opartą na koncepcji przepływania energii życiowej przez meridiany w ciele. Techniki te uprawiane od starożytności, polegają na naciskaniu punktów na całej powierzchni ciała. Akupresura znana była w Azji Południowej, na Dalekim Wschodzie, na Bliskim Wschodzie, w Ameryce Południowej, Indiach i na Sri Lance. Działa poprzez stymulowanie zdolności leczniczych organizmu, ale naciskane punkty, wcale nie muszą się znajdować tam gdzie leczone miejsce.

Poza leczeniem, akupresura może przyczynić się do zwiększenia odporności, a przez wzmocnienie naturalnej odporności na choroby, można osiągnąć efekt wychodzenia np. z grypy, przeziębienia, kaszlu i problemów z płucami.

Kiedyś Zepter sprzedawał takie urządzenia do elektroakupunktury, ale równie dobrze punkty można naciskać kostkami palców albo gumką od ołówka.

Jest wiele punktów akupresurowych, dzięki którym wykonujemy samoleczenie. Są takie, które zwiększają odporność i pozwalają dochodzić do siebie po dolegliwościach. Niektóre z tych punktów są wymienione poniżej. Każdy z nas może wykonać samoleczenie, naciskając te punkty.

Dr. Ciril Antony, specjalista od medycyny alternatywnej, podpowiada, aby naciskać takie punkty: LI 4, LI11, ST36, LU7, SP6, SI15, GB21, K27, REN17, DU14 licząc, że pomoże to zwiększyć odporność na koronawirusa.

Jak ktoś nie ma atlasu punktów, a chce ułatwić sobie szukanie, może zajrzeć na stronę FB doktora Ciril’a Antony: https://www.facebook.com/drcyrilantony/posts/10215665310458083

Wszystkie artykuły o odporności:

https://antrejka.pl/tag/odpornosc/

Koronawirus a odporność organizmu

Coraz więcej słyszymy o tym, jak duży wpływ na to, jak wyjdziemy z kontaktu z wirusem, ma nasza odporność. Wszyscy wiemy co osłabia naszą odporność: palenie, częste picie, brak ruchu, krótki i niespokojny sen, stres, nadmiar cukru i soli, złe tłuszcze, przetworzone jedzenie, dieta bez błonnika, przewlekłe choroby i stany zapalne.

Niestety w czasie epidemii mamy mniejszy kontakt z innymi wirusami i bakteriami, bo izolujemy się od nich w swoich mieszkaniach, niektórzy cały dzień pracują w maseczkach. To powoduje, że organizm mniej pracuje nad swoją odpornością i trochę ona słabnie.

Rząd zaserwował nam w tym roku większe promieniowanie, przed którym organizm też będzie się bronił. Jak do tego dojdą antybiotyki, bo ktoś chorował lub miał problemy u dentysty, to nasze szanse wyglądają kiepsko, szczególnie w starszym wieku.

Wiele starszych osób choruje na ciężkie choroby i ich właśnie trzeba szczególnie chronić przed koronawirusem.

Co zrobić ? Nie będę pisał o witaminie C, czy witaminie D3 K2 MK7, bo o tym piszą wszyscy, a powinni mówić lekarze. Opiszę coś z mojego doświadczenia.

Codziennie rano piję na czczo drink Mystera, czyli sok z granatu (50 g) + sok z pomidorów(50 g) + 1/4 łyżeczki cejlońskiej kurkumy i trochę pieprzu. Smacznie i zdrowo. Polecam wszystkim tego drinka. Tym, którzy mają jakieś zapalenia w organizmie, lub chcą stosować profilaktykę. Panom po 40-tce pomoże także w ewentualnych problemach z prostatą (granat, pomidor, pestki dyni). Czy wiecie dlaczego w Indiach na alzheimera ludzie chorują 4 razy rzadziej ? Spożycie curry, nawet raz na pół roku, poprawia wartości poznawcze, to co się może dziać przy konsumpcji parę razy w tygodniu.  Myszy, którym podawano niewielkie ilości kurkuminy, miały o 40% mniej blaszek w mózgu. Jedzcie żółte curry (to z kurkumą), albo pijcie drink Mystera, a unikniecie wielu zdrowotnych kłopotów.

Coraz częściej czytamy, że zdrowie mózgu zaczyna się w żołądku. Bardzo ważne są właściwe bakterie (probiotyki) i składniki odżywcze dla nich (prebiotyki). Zamiast tabletek, profilaktycznie warto wybierać pożywienie. Dobre źródło probiotyków to: kimchi, kiszona kapusta, kiszone ogórki, buraki, pikle, miso i kombucha. Są również w jogurtach (kefir, maślanka, kwaśne mleko), ale ponieważ mają cukier (laktoza + cukier dodawany do słodkich jogurtów), a  wielu naukowców zaleca także ograniczanie nabiału, róbmy to rzadziej. Myślę jednak, że mały, naturalny jogurt bio, można od czasu do czasu dodać do swojej diety. Warto patrzeć na etykiety jogurtów, żeby poza mlekiem i bakteriami nie było tam żadnych dodatków. Jeśli już mamy dobre bakterie, warto je nakarmić. Jedzenie bogate w prebiotyki to: cebula, czosnek, surowy por, surowy topinambur i liście mniszka lekarskiego. Zaraz będzie na nie sezon. Nie mylmy go z mleczem. Mlecz ma kilka kwiatków na jednej łodyżce, mniszek ma jeden kwiatek na każdej z kilku łodyżek.

Ogórki kiszone w domu

W sezonie letnim polecam kiszenie ogórków na bieżąco, tym bardziej, że do tradycyjnego zestawu koper + chrzan, możemy dodać także wymieniony wśród prebiotyków czosnek i ogórki będą smaczniejsze. Liście mniszka radzę dodawać do sałatki z pokrzywą na wczesną wiosnę, kiedy obie roślinki mają największą wartość. W późniejszym okresie można spróbować korzeń mniszka.

Wg naukowców z Oregon, kwas alfa liponowy (ALA) to najsilniejszy antyoksydant działający odmładzająco na zwierzęta. Szczególnie skuteczny w połączeniu z acetylo-l-karnityną(ALCAR). Starsze szczury, po paru tygodniach stosowania, zachowywały się jak te o połowę młodsze. Wykazano też, że może wspomagać cukrzyków i chorych na alzheimera. Pamiętajcie, że nie wolno przekraczać dawek: 200 mg kwasu ALA i 500 mg ALCAR. Wyższe dawki tylko pod kontrolą lekarza. Jak ktoś ma geny, dla których zagrożenie alzheimerem jest większe, powinien spytać lekarza, czy nie suplementować ALA i ALCAR zaraz po 40-tce.  Starzejąc się syntetyzujemy tego mniej i suplement może być potrzebny, żeby chronić mózg przed uszkodzeniami, wypłukiwać złogi żelaza z mózgu, czy zapobiegać neuropatii cukrzycowej.

Wszystkie artykuły omawiające zagadnienie odporności:

https://antrejka.pl/tag/odpornosc/

Jeśli podobał ci się artykuł polub stronę na facebooku: https://www.facebook.com/antrejkapl