Archiwa tagu: chlebek

Bananowy chlebek – zdrowa pychotka

Banan to jeden z 5 podstawowych produktów żywieniowych i handlowych. Jedzą je wszyscy i na całym świecie. I to jest bardzo dobry wybór. Niezależnie czy kupimy i zjemy te bardzo zielone, czy te bardziej dojrzałe i te i te będą nam dobrze służyć. Niektórzy leczą się nawet bananami, ale leczenie ja zostawiam lekarzom. To ich spytajcie, które są najlepsze przy nowotworach, które przy cukrzycy a które przy problemach z układem pokarmowym. Tutaj piszę tylko o profilaktyce. Ja sam jem wszystkie odmiany, takie jakie są akurat w sklepie. Czasami ratuję te pojedyncze, poodrywane od kiści. dojrzale banany, bo mi ich żal, a czasami są w sklepie tylko zielone, wtedy w domu nie doczekają dojrzałego stanu.

Banan ma sporo potasu. Przegrywa pod tym względem z avocado, ale wyprzedza nawet sok pomidorowy. To dla mnie bardzo ważne, bo niedobór potasu powoduje, że mam wyższe ciśnienie i skurcze mięśni już nawet po krótkim wypadzie na rower. Wszyscy wcinamy banany w takiej postaci jak na zdjęciu obok. Wczoraj padał deszcz, w domu skończył się chleb, mieliśmy ochotę na coś pysznego. W taki czas najlepszym pomysłem jest bananowy chlebek. Dlatego, że robimy go tylko w 10 minut + 40 minut w piekarniku. To do roboty ! Trzy banany wsadzamy do miski i rozduszamy widelcem.

W drugiej misce robimy ciasto. Trochę (3 łyżki) tłuszczu, ja wolę oliwę, inni wolą masło. Dodajemy łyżkę miodu i pół łyżeczki proszku do pieczenia. Rozcieramy! Dodajemy 2 jajka, szklankę mleka, 15 łyżek mąki, pół łyżeczki sody szczyptę soli. Wyrabiamy ciasto. Dodajemy przysmaki. Ja akurat miałem w domu płatki owsiane, orzeszki arachidowe i ziarenka słonecznika. Wyglądało bardzo biednie, ale jak się później okazało, smakowo wkomponowały się świetnie. Do tego dodajemy rozduszone banany i mieszamy.

Do piekarnika (180 stopni C) wsadzamy na 40 minut. Wygląda trochę blado, ale taki jest urok tego chlepka. Po wyjęciu pachniał bardzo ładnie, więc nie widziałem powodu, żeby go nie rozpakować i nie wyciąć 3 pierwszych skibek.

Kroi się bardzo ładnie i ma taką konsystencję, że się nie kruszy, jak wiele zwykłych chlebów. Ponieważ do chleba dodałem mało miodu a miałem ochotę na coś słodkiego to posmarowałem skibki miodem. Żona wybrała masło. Piesek wolał te z masełkiem, ale on zawsze wybiera to co tłuste. Ja polecam chlebek bananowy na słodko. Muszę przyznać, że dawno czegoś tak dobrego nie jadłem. Chyba tylko chałka wprost z piekarni zjedzona z miodem kiedyś mi tak smakowała.

Oczywiście każdy wykorzystuje to co ma w domu, ale żeby artykuł nie zakończył się na obżarstwie, chlebek zniknął w jeden dzień, to mam parę podpowiedzi dla zdrowia.

Jajka kupujemy gospodarcze, lub ekologiczne. Miód najlepiej od sprawdzonego pszczelarza. Mąka pełnoziarnista i ekologiczna. Mleko nie UHT. Dajmy, przynajmniej od czasu do czasu, swojemu organizmowi prezent. Dr. Greger w ogóle wyrzuciłby jajka, mleko i miód z tego przepisu. Byłyby tam: zmielone siemię lniane, erytrytol i napój sojowy, ale wtedy może to już zupełnie inaczej smakować 😉 Smacznego !!!