Archiwa tagu: botwinka

Pesto z kalarepy, zielone smoothie z mniszka i pokrzywy, sałatka z jarmużu i borówek, botwinka i warzywa po meksykańsku ze szpinakiem

Warzywa – codziennie

Sałatka z surowym jarmużem i borówkami
Warzywa meksykańskie ze szpinakiem

Obojętnie, którą ze zdrowych diet (Ketoflex, Mind, Dash, Śródziemnomorska) stosujemy, każda z nich zaleca spożywanie warzyw. Codzienna porcja ciepłych, ale także surowych warzyw, to podstawa zdrowego żywienia. Jak dodamy do tego codzienną porcję ruchu, zdrowy 7-8 godzinny sen i przyjaciół wokół, będziemy zdrowsi.

Tak jak widać na pierwszym zdjęciu, w zimnej sałatce powinny być zawsze zielone liście, w tym wypadku jarmuż, a także owoce jagodowe (borówka). Jest to szczególnie podkreślane w diecie Mind, która dba o nasze funkcje poznawcze na starość. Kiełki, np. brokułowe, mają często właściwości wpływające nawet na wyciąganie z różnych chorób. Będzie o tym osobny artykuł na https://www.facebook.com/antrejkapl

Szpinak to idealny (smakowo i zdrowotnie) dodatek do warzyw na patelnię, ale pamiętajcie o warzywach strączkowych. Jest to szczególnie ważne dla wegan i wegetarian. Wśród wielu zalet zyskacie dodatkowe białko.

Oprócz dań surowych i podgrzewanych na oliwie, doradzam, dla urozmaicenia, także gotowanie, gotowanie na parze, zrobienie pesto i smoothie. O gotowaniu pysznej botwinki pisałem niedawno. Dzisiaj o pesto i smoothie

Wiele osób, szczególnie młodych, dziwi się, czemu tej zieleniny przy kalarepie, rzodkiewce czy burakach, w sklepie nikt nie odcina i tylko z tym kłopot. Niedawno nawet kasjerka wyrzuciła mi do kosza 2 liście młodego buraka, z którego zrobiłem potem botwinkę, bo leżały na taśmie osobno. Głupio mi było prosić o wyjęcie z kosza 😉 i nie zrobiłem tego. To pokazuje, że trzeba napisać taki artykuł jak ten, żeby ludzie nie wyrzucali tego dobra do kosza. Właśnie dlatego nikt nie odcina zieleniny, bo jest bardzo zdrowa a czasami także smaczna.

Wspomniałem dzisiaj o pesto. Każdy kto robił zakupy w Biedronce, wie jak smakuje guacamoule. 95 procent składu to awokado. U mnie wyjdzie troche mniej, właśnie ze względu na to, że wrzucę tam całe liście i łodyżkę kalarepy. Oprócz widocznych na zdjęciu: pestek dyni, czosnku, cytryny, pieprzu i soli do smaku (tej bardzo mało), dodałem jeszcze rozpuszczony w ciepłej wodzie płatek drożdży. Najmocniej na smak wpływa czosnek, dlatego jak ktoś nie lubi nieh doda mniej niż ząbek. Cytryny też kilka kropel wystarczy.

Pesto można zblendować na miazgę, albo zostawić sobie w postaci, w której wyczuwa się orzeszki, czy jak w tym wypadku: pestki, czosnek i kalarepę. Często ludzie robią sobie pesto do makaronu. Ja zrobiłem jako substytut masła, czy humusu, czyli jako pastę na bułkę musli. Taka pasta ma tyle wspaniałych wartości, że żal by mi było to zmarnować przez podgrzewanie.

O zaletach pokrzywy wiedzą wszyscy. Oczyszcza, leczy, wzmacnia, ma nawet trochę krzemu, o którym pisałem już parę razy przy artykułach o skrzypie polnym. Mniszek to z kolei świetny prebiotyk. Pisałem o nim w artykule o odporności. Ja do tego smoothie dodam jeszcze chlorellę, banana, daktyle i pyłek kwiatowy (jak ktoś ma alergię niech nie dodaje).

Gdybym zaczął pisać teraz o zaletach każdego z tych produktów napisałbym książkę, dlatego napiszę o nich w następnych artykułach.

Pijcie i jedzcie zieleninę na zdrowie i nie wyrzucajcie jej. Jak ją przechowywać w lodówce już pisałem. Poszukajcie na antrejce w kategorii Profilaktyka zdrowotna: https://antrejka.pl/category/profilaktyka-zdrowotna/

Polubcie antrejkę na fejsie, żeby nie przegapić artykułu o cudownych właściwościach jednego z wymienionych dzisiaj składników. Na pewno Was zaskoczę : https://www.facebook.com/antrejkapl

Botwinka – jo caluśki rok na nią czekoł

Dzisiej moja ślubno wyjechoła i jo musze som se zrobić obiod. Najliypiej mi zawsze wychodził ajntop. Ślubno mi powiedziała, że mom kupić warzywa w składzie abo na torgu i zrobić se jarzyniówko albo boszcz. Kukom jo do lodówki, a tam ani chabasa, ani karmonady, ani nawet szpeku. Nic w domu ni ma, nawet buroka. Weka puste. No wreszcie cuś jo zmarałem. W antrejce na ryczce stały pyry w tytce, a obok karotka, selera, kapizdra, por, pietrucha, natka i sztelónka.

No tak, ale ja nabrał takiego smaka na botwinkę i co tera. Na szczęście mamy wiosnę i wczoraj jak jo szedł z kejtrem na spacer, to widzieli my botwinkę u sąsiada na polu, za winklem. Poszedł jo na haryndę, zmarał młodzie buroki, przytochoł do domu i tak zaszparował na torgu.

Tera jo szybko uzyzał wszystkie warzywa i wrzucił do gora.  Najsamprzód te twarde, pyrki, karotke, selere, pietruche, co by się kielce nie połamały przy pierwszym chapsie jak kiejś. I tok jo gotowoł to jodło dotyndy, aż było miękkuśkie.

Jo jeszcze dodoł okrase z cebulkom i uzyzał sznytke chlebka. Jodło było rychtyk, bo jo był już prawie bejt. Ja tero mam już zdżarte 4 talyrze botwinki i myśla nad dokładkom.

Ale była pychotka co i Wom życzę.

Insze teksty z gwarą poznańską som tutej: https://antrejka.pl/category/gwara/

Jeśli podobał ci się artykuł i chcesz tutaj wrócić, polub antrejkę na fejsie: https://www.facebook.com/antrejkapl