Archiwum kategorii: Profilaktyka zdrowotna

Zielone liście w lodówce – kwas foliowy i coś jeszcze

Każdy z nas mając 55 lat chciałby w wieku 60 lat mieć nie gorszą pamięć. Naukowcy przeprowadzili badania, w których pewnej grupie osób podawano przez 3 lata 800 mcg kwasu foliowego, a drugiej grupie placebo. Przebadano ich pamięć. Ci przyjmujący kwas foliowy mieli średnio pamięć osób 5 lat młodszych. Inne, podobne badania, wykazały zmniejszenie ryzyka alzheimera o 55%. Związane może to być z wpływem kwasu foliowego, obok B12 i B6 na poziom homocysteiny.

Niestety należy przyjmowanie kwasu foliowego robić pod opieką lekarza, bo nie zawsze przyjmowanie takich dawek jest bezpieczne, nie mówiąc o większych.

Nie powinny brać takich dawek osoby z niedoborem B12 (duża grupa ludzi, a szczególnie weganie). Warto więc przyjmować równocześnie kwas foliowy, B12 i B6. Nie wolno brać większych dawek. Osoby chorujące na cukrzycę lub serce muszą kontrolować dawkę pod opieką lekarza, bo mogą wystąpić bardzo niebezpieczne reakcje.

Na pocieszenie mogę powiedzieć, że kwas foliowy jest także w produktach naturalnych, a szczególnie zielonych: szpinak, kalafior, brokuły, sałata, jarmuż, kapusta włoska, szparagi i algi (np. spirulina). Jedzmy więc zielone liście, najlepiej z własnego, nieskażonego ogródka.

Niestety, najczęściej kupujemy je zafoliowane, w woreczkach i wsadzamy do lodówki. Każdy kawaler, który dokłada sobie takie liście do kanapki, wie jak taki woreczek wygląda po tygodniu. Nie tylko wygląda, ale i pachnie. Nie da się tego użyć do jedzenia, chyba, że chce się kogoś otruć.

Nie przechowujmy zieleniny w zamkniętych woreczkach foliowych. Może to spowodować przemianę azotanów w bardzo szkodliwe dla zdrowia azotyny. Lepiej już zrobimy, gdy woreczek foliowy będzie miał przepływ powietrza. Ja jednak stosuję inną metodę. Przekładam od razu do ceramicznej miseczki i przykrywam talerzem. Nawet po 2 tygodniach liście szpinaku wyglądają jeszcze przyzwoicie. Smacznego !

Jeśli podobał ci się artykuł polub stronę na facebooku: https://www.facebook.com/antrejkapl

Alzheimer – Tsunami XXI wieku a Kognoskopia – pomysł dr. Dale E. Bredesena

Już od 2 lat przesyłam do różnych instytucji swoją prośbę o wdrożenie w Polsce Kognoskopii. Przekazuję ją w oparciu o wiedzę internetową i książkową publikowaną przez neurologa, naukowca, dr. Dale Bredesena. Jego dorobek naukowy to ok. 70 prac badawczych, których jest autorem lub współautorem. Można je zobaczyć pod tym linkiem:
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/?term=Bredesen,+Dale%5BAuthor%5D

Aktualne informacje o swoim protokole, programie leczenia i książce publikuje on na stronie: https://www.drbredesen.com/drbredesen

W swojej książce The End of Alzheimer’s The First Programme to prevent and Reverse the Cognitive Decline of Dementia rozdział 7, słynny naukowiec, nazywa The „Cognoscopy”-Where Do You Stand ?
Naukowiec podpowiada w tym rozdziale, że opisaną „Kognoskopię”(nowe pojęcie) można by wdrażać na podobnych zasadach jak wdrażana jest „Kolonoskopia”. Profilaktycznie rekomenduje on zrobienie pierwszych podstawowych badań profilaktycznych u osób w wieku 45+. Im wcześniej leczone będą przyczyny choroby tym lepiej.

W wymienionym rozdziale naukowiec opisuje szczegółowo poszczególne czynniki, które mogą mieć wpływ na chorobę diagnozowaną obecnie jako alzheimer.
Wymienia takie punkty jak: genetics, infections, homocysteine, fasting insulin level, hormonal status, toxic exposure, immune system, microbiome, blood-brain barrier, body mass index, prediabets i volumetric MRI, a następnie opisuje szczegóły.

W tabeli na stronie 167 książki (angielska wersja) podsumowuje kluczowe testy w swoim programie odwracania choroby, a na stronie 234 tabelę z podstawowym planem leczenia.

Niestety z korespondencji mailowej jaką prowadziłem z zespołem dr. Bredesena ponad rok temu, wynikało, że w tamtej chwili nie było w Polsce lekarza, który by z nimi współpracował.
Kontakt z lekarzami z Niemiec, Szwajcarii czy Wielkiej Brytanii był prawie niemożliwy ze względu na dużo wyższe koszty i kłopoty z transportem chorych. Program nie jest tani:

https://www.apollohealthco.com/solution/reverse/


Pacjenci i opiekunowie nie mogą bezpośrednio współpracować, mogą to zrobić tylko przez lekarza, co jest zrozumiałe. Być może w tej chwili są już polscy lekarze, neurolodzy, geriatrzy, którzy współpracują z zespołem dr. Bredesena.

Wydaje się, że ministerstwo zdrowia mogłoby z udziałem najlepszych polskich neurologów i geriatrów stworzyć podobny zespół, który na podstawie zebranych wyników badań (robionych w laboratoriach szpitalnych) wysyłanych przez lekarzy, przedstawiałby wstępną diagnozę i podstawowy plan działań leczniczych, tak jak to przygotowuje w swoich raportach dla lekarzy i pacjentów zespół dr. Dale Bredesena.

Dr. Dale Bredesen w swoim badaniu wykazał świetny wynik w odwracaniu choroby. Zachęcam do lektury. Pewnie jak zwykle znajdą się osoby kwestionujące te badania.
Ja jednak podpowiadam skorzystanie z pomysłów dr. Bredesena, bo rozszerzają one pomysły ministerstwa zdrowia i wydaje mi się, że idą w świetnym kierunku.

Rogalińskie dęby

Niestety w tej chwili przekonanie neurologa lub lekarza podstawowej opieki do skierowania na badania, choćby paru parametrów z listy dr. Bredesena, graniczy z cudem. Otwierają oczy ze zdumienia już na pytanie o zbadanie poziomu homocysteiny, RBC magnezu, czy witaminy D, nie mówiąc o pozostałych z tabeli w książce dr. Bredesena.

Być może uzupełnienie kilkunastu niedoborów, lub zastosowanie leków przeciwzapalnych, hormonalnych czy usuwających toksyny, poprawi diametralnie zdrowie chorych. Dr. Bredesen wskazuje, że w badanych przypadkach, przyczyn choroby było od 10-24 i wszystkimi trzeba się zająć myśląc o leczeniu. Polscy pacjenci w tej chwili nie dowiadują się nic o przyczynach choroby.

Ze względu na ograniczoną ilość specjalistów (szczególnie geriatrów), pomysł z wykorzystaniem lekarzy podstawowej opieki, którzy kierowaliby na badania, a potem otrzymywali z Centrum stworzonego przez Ministerstwo Zdrowia, raport ze wstępną diagnozą i wskazaniami do leczenia wydaje się b. dobry.

Dr. Dale Bredesen ze swoim zespołem prowadzi taki projekt już kilka lat. Warto skorzystać z tego doświadczenia i zaprosić go na spotkanie z polskimi specjalistami. Po co wyważać otwarte drzwi. Warto skorzystać z doświadczeń innych naukowców i lekarzy.

Jeśli podobał ci się artykuł polub stronę na facebooku: https://www.facebook.com/antrejkapl

Cynk – w suplementach czy naturalny ?

Cynk stał się modny. Informacja, że dobrze wpływa na odporność, rozeszła się szybko po internecie, a przecież odporność jest teraz najważniejsza. Rzadko kto już mówi, że jeśli mamy w organizmie za dużo cynku, to wcale nie musi być dla nas takie dobre. Zresztą inne potrzeby mają osoby młode, inne starsze.

Pestki z dyni

Dlatego wiedząc, że w pestkach dyni znajdę cynk, ale także potas, selen i betakaroten, a także witaminy mające wielki wpływ na odporność takie jak A, B1, B2, B6, C, D, E, oraz zdrowe tłuszcze, zdecydowałem się na ten naturalny sposób uzupełniania cynku. O każdej z tych witamin można by napisać osobny artykuł.

Zaletą jest także to, że poza wzmocnieniem odporności, ma także wiele innych zalet. Pestki wzmocnią nam skórę, paznokcie i włosy, a także kości i zęby.

Pestki dyni można jeść, także, żeby zapobiec problemom z prostatą, układem krążenia i przemianą materii. Można je stosować na tzw. „robaki”, czyli pasożyty w naszym organizmie. Najlepsza do tego celu jest substancja, która znajduje się bezpośrednio pod skorupką, raczej tylko w świeżych pestkach, wyciąganych z dyni..

Dobry dla nas będzie także olej z pestek dyni, z tym, że powinien on być zimnotłoczony. Jak widać na zdjęciu, dodałem troszeczkę do sałatki, ma trochę inny kolor i wyrazisty smak, ale ja się szybko przyzwyczaiłem i teraz mi smakuje bardziej od majonezu.

Jeśli podobał ci się artykuł polub stronę na facebooku: https://www.facebook.com/antrejkapl

Koronawirus – czy akupresura pomoże zwiększyć odporność ?

Akupresura, podobnie do innych alternatywnych technik medycznych, takich jak akupunktura i refleksologia, jest alternatywną techniką medyczną opartą na koncepcji przepływania energii życiowej przez meridiany w ciele. Techniki te uprawiane od starożytności, polegają na naciskaniu punktów na całej powierzchni ciała. Akupresura znana była w Azji Południowej, na Dalekim Wschodzie, na Bliskim Wschodzie, w Ameryce Południowej, Indiach i na Sri Lance. Działa poprzez stymulowanie zdolności leczniczych organizmu, ale naciskane punkty, wcale nie muszą się znajdować tam gdzie leczone miejsce.

Poza leczeniem, akupresura może przyczynić się do zwiększenia odporności, a przez wzmocnienie naturalnej odporności na choroby, można osiągnąć efekt wychodzenia np. z grypy, przeziębienia, kaszlu i problemów z płucami.

Kiedyś Zepter sprzedawał takie urządzenia do elektroakupunktury, ale równie dobrze punkty można naciskać kostkami palców albo gumką od ołówka.

Jest wiele punktów akupresurowych, dzięki którym wykonujemy samoleczenie. Są takie, które zwiększają odporność i pozwalają dochodzić do siebie po dolegliwościach. Niektóre z tych punktów są wymienione poniżej. Każdy z nas może wykonać samoleczenie, naciskając te punkty.

Dr. Ciril Antony, specjalista od medycyny alternatywnej, podpowiada, aby naciskać takie punkty: LI 4, LI11, ST36, LU7, SP6, SI15, GB21, K27, REN17, DU14 licząc, że pomoże to zwiększyć odporność na koronawirusa.

Jak ktoś nie ma atlasu punktów, a chce ułatwić sobie szukanie, może zajrzeć na stronę FB doktora Ciril’a Antony: https://www.facebook.com/drcyrilantony/posts/10215665310458083

Wszystkie artykuły o odporności:

https://antrejka.pl/tag/odpornosc/

Koronawirus a odporność organizmu

Coraz więcej słyszymy o tym, jak duży wpływ na to, jak wyjdziemy z kontaktu z wirusem, ma nasza odporność. Wszyscy wiemy co osłabia naszą odporność: palenie, częste picie, brak ruchu, krótki i niespokojny sen, stres, nadmiar cukru i soli, złe tłuszcze, przetworzone jedzenie, dieta bez błonnika, przewlekłe choroby i stany zapalne.

Niestety w czasie epidemii mamy mniejszy kontakt z innymi wirusami i bakteriami, bo izolujemy się od nich w swoich mieszkaniach, niektórzy cały dzień pracują w maseczkach. To powoduje, że organizm mniej pracuje nad swoją odpornością i trochę ona słabnie.

Rząd zaserwował nam w tym roku większe promieniowanie, przed którym organizm też będzie się bronił. Jak do tego dojdą antybiotyki, bo ktoś chorował lub miał problemy u dentysty, to nasze szanse wyglądają kiepsko, szczególnie w starszym wieku.

Wiele starszych osób choruje na ciężkie choroby i ich właśnie trzeba szczególnie chronić przed koronawirusem.

Co zrobić ? Nie będę pisał o witaminie C, czy witaminie D3 K2 MK7, bo o tym piszą wszyscy, a powinni mówić lekarze. Opiszę coś z mojego doświadczenia.

Codziennie rano piję na czczo drink Mystera, czyli sok z granatu (50 g) + sok z pomidorów(50 g) + 1/4 łyżeczki cejlońskiej kurkumy i trochę pieprzu. Smacznie i zdrowo. Polecam wszystkim tego drinka. Tym, którzy mają jakieś zapalenia w organizmie, lub chcą stosować profilaktykę. Panom po 40-tce pomoże także w ewentualnych problemach z prostatą (granat, pomidor, pestki dyni). Czy wiecie dlaczego w Indiach na alzheimera ludzie chorują 4 razy rzadziej ? Spożycie curry, nawet raz na pół roku, poprawia wartości poznawcze, to co się może dziać przy konsumpcji parę razy w tygodniu.  Myszy, którym podawano niewielkie ilości kurkuminy, miały o 40% mniej blaszek w mózgu. Jedzcie żółte curry (to z kurkumą), albo pijcie drink Mystera, a unikniecie wielu zdrowotnych kłopotów.

Coraz częściej czytamy, że zdrowie mózgu zaczyna się w żołądku. Bardzo ważne są właściwe bakterie (probiotyki) i składniki odżywcze dla nich (prebiotyki). Zamiast tabletek, profilaktycznie warto wybierać pożywienie. Dobre źródło probiotyków to: kimchi, kiszona kapusta, kiszone ogórki, buraki, pikle, miso i kombucha. Są również w jogurtach (kefir, maślanka, kwaśne mleko), ale ponieważ mają cukier (laktoza + cukier dodawany do słodkich jogurtów), a  wielu naukowców zaleca także ograniczanie nabiału, róbmy to rzadziej. Myślę jednak, że mały, naturalny jogurt bio, można od czasu do czasu dodać do swojej diety. Warto patrzeć na etykiety jogurtów, żeby poza mlekiem i bakteriami nie było tam żadnych dodatków. Jeśli już mamy dobre bakterie, warto je nakarmić. Jedzenie bogate w prebiotyki to: cebula, czosnek, surowy por, surowy topinambur i liście mniszka lekarskiego. Zaraz będzie na nie sezon. Nie mylmy go z mleczem. Mlecz ma kilka kwiatków na jednej łodyżce, mniszek ma jeden kwiatek na każdej z kilku łodyżek.

Ogórki kiszone w domu

W sezonie letnim polecam kiszenie ogórków na bieżąco, tym bardziej, że do tradycyjnego zestawu koper + chrzan, możemy dodać także wymieniony wśród prebiotyków czosnek i ogórki będą smaczniejsze. Liście mniszka radzę dodawać do sałatki z pokrzywą na wczesną wiosnę, kiedy obie roślinki mają największą wartość. W późniejszym okresie można spróbować korzeń mniszka.

Wg naukowców z Oregon, kwas alfa liponowy (ALA) to najsilniejszy antyoksydant działający odmładzająco na zwierzęta. Szczególnie skuteczny w połączeniu z acetylo-l-karnityną(ALCAR). Starsze szczury, po paru tygodniach stosowania, zachowywały się jak te o połowę młodsze. Wykazano też, że może wspomagać cukrzyków i chorych na alzheimera. Pamiętajcie, że nie wolno przekraczać dawek: 200 mg kwasu ALA i 500 mg ALCAR. Wyższe dawki tylko pod kontrolą lekarza. Jak ktoś ma geny, dla których zagrożenie alzheimerem jest większe, powinien spytać lekarza, czy nie suplementować ALA i ALCAR zaraz po 40-tce.  Starzejąc się syntetyzujemy tego mniej i suplement może być potrzebny, żeby chronić mózg przed uszkodzeniami, wypłukiwać złogi żelaza z mózgu, czy zapobiegać neuropatii cukrzycowej.

Wszystkie artykuły omawiające zagadnienie odporności:

https://antrejka.pl/tag/odpornosc/

Jeśli podobał ci się artykuł polub stronę na facebooku: https://www.facebook.com/antrejkapl

SCI, czyli kiedy pacjent wie, a lekarz jeszcze nie

Wg doktora nauk medycznych Barry’ego Reisberg’a na długo przed pojawieniem się oznak demencji przechodzimy przez 2 etapy. Pierwszy, nazwany subiektywnym zaburzeniem funkcji poznawczych (SCI), występuje około 15 lat przed kolejnym, czyli łagodnym upośledzeniem sprawności poznawczych (MCI), który z kolei poprzedza demencję o 7 lat. Na etap drugi MCI nie ma testu, ale mogą wskazywać na niego takie zachowania jak: gubienie się w nieznanych miejscach, niemożliwość znalezienia właściwego słowa lub przypomnienia sobie imienia. Osoby te mogą już mieć zdiagnozowane zmiany patalogiczne w mózgu. Poprzedzający go etap SCI to taki, gdy mamy poczucie, że coś jest nie tak z naszą pamięcią, gdy np. nie pamiętamy, gdzie odłożyliśmy kluczyki do samochodu.

Składniki codziennej diety: jagody, kiełki, jarmuż, pomidory

Problemy te często nie wychodzą w badaniach. Ten etap, kiedy „pacjent wie, lekarz nie”, pojawia się wg naukowca około 20 lat przed demencją. Późniejsze badania pokazały, że wśród osób, które wyczuwały nadchodzący problem 54% doświadczyło później MCI lub demencji. Wśród niemartwiących się było to 15%. SCI występuje też przy innych niż demencja chorobach, takich jak: depresja, niepokój, zaburzenia tarczycy, niedobór witaminy B12, tętniaki, urazy głowy, skutki uboczne zażywania leków, które łatwiej wyleczyć. Dlatego tak ważna jest właściwa diagnoza i szerokie badania,, czyli robienie szerokich badań już od 45 lat. To jest jeden z kilku powodów dla którego powstała ta strona. Jeśli ktoś nie ma właściwej pomocy od lekarzy, to powinien przygotować dla siebie profilaktykę, dzięki której przesunie demencję o kilkanaście lat. Warto zaglądać tutaj, do kategorii Profilaktyka. Czasami włączenie tylko kilku podpowiedzi, np. uzupełnienie magnezu, B12, albo codzienny spacer, czy właściwa dieta, może zatrzymać problemy na zawsze.