Archiwum kategorii: Profilaktyka zdrowotna

Mursalski Tea, Bałkańska szałwia, Gojnik

Ukrywa się pod różnymi nazwami, ale coraz częściej słyszymy jak dobry wpływ na starzenie, a nawet na chorobę  Alzheimera ma to bałkańskie zioło. Porównywane jest z ekstraktem z dziurawca czy ashwagandą. Na szczęście jest bardzo dobre w smaku. Można też stosować zapobiegawczo. Zagotujcie je przez 5 minut, jeśli nie macie innych, niż pamięć, problemów ze zdrowiem i wypijcie ciepły wywar. Jeśli bierzecie jednak inne lekarstwa, to spytajcie, jak przy wszystkich ziołach, lekarzy, czy można tę herbatkę łączyć z lekarstwami. Kuracja powinna trwać 50 dni.

Jak zwykle kobiety w ciąży i karmiące powinny konsultować wszystkie decyzje z lekarzem.

Na myszach efekty działania tych ziół były rewelacyjne, co potwierdziły te badania: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4981905/

Jeśli podobał ci się artykuł polub stronę na facebooku: https://www.facebook.com/antrejkapl

O innych ziołach czytajcie pod tagiem zioła : https://antrejka.pl/tag/ziola/

O chorobie Alzheimera czytajcie pod tagiem alzheimer: https://antrejka.pl/tag/alzheimer/

Najlepsze zioło na świecie

Tak pospolite, a tak dobre i zdrowe. Skrzyp polny nie tylko opóźnia starzenie, poprawia cerę, włosy, paznokcie, wzmacnia zastawki serca, stawy i kości. Działa przeciwutleniająco, uelastycznia też naczynia krwionośne. Dzięki zawartości krzemionki, poprawia działanie całego organizmu. Latem spotkamy go na każdej łące, czy niezagospodarowanej działce. Jedną gałązkę zalewamy szklanką wody i gotujemy 15 minut. Po następnych 10 minutach odcedzamy i pijemy. Dzielimy tę porcję na 4 części i wypijamy w ciągu dnia. Przy dłuższym stosowaniu konieczne uzupełnianie witaminy B1.

Oczywiście jak nie ususzyliśmy przed zimą, to trzeba kupić takie z ekologicznych upraw. Ziół nie kupujemy w torebeczkach, ale susz lub przy większych potrzebach ekstrakt/wyciąg z ziół. Te w torebkach najczęściej podlegają procesom, które powodują utratę części, tak drogocennych, wartości. Oczywiście jak przy wszystkich ziołach, jeśli ktoś choruje, powinien ich stosowanie skonsultować z lekarzem, bo być może akurat jemu zioło zaszkodzi. Dlaczego jest tak dobre. Bo zawiera bardzo dużo krzemu, czyli „pierwiastka życia”. Krzem stosowany jest w profilaktyce miażdżycy, przy astmie oskrzelowej, do detoksykacji.

Słynny profesor Włodzimierz Sedlak na początku szkicu scenariusza filmu oświatowego „Krzem – pierwiastek młodości” pisał:

” Czy przyszło komu na myśl, że wszystkie rzeki świata płyną w krzemowych korytach ? Albo że dna mórz i oceanów są wyłożone krzemem, a znaczna większość brzegów morskich jest krzemowa ? Przecież piasek to czysty dwukrzemek tlenu, czyli krzemionka …”

W ostatnich zdaniach napisał:

„…Poszukiwanie neutralizatorów mikrofalowego działania będzie musiało kiedyś doprowadzić do zajęcia się rolą krzemu w ekranowaniu organizmu. Może doprowadzić do stwierdzenia, że istnieje „otwarte okno” dla niepożądanej penetracji fal elektromagnetycznych w konstrukcję życia z zaburzeniem informacji i odchyleniem od prawidłowego rozwoju…”

W środku autor pisał:

” …Miażdżyca to nie wapno w systemie naczyniowym ale brak krzemu…”

ROCZNIKI FILOZOFICZNE Tom XXXIV, zeszyt 3 1986

Na koniec, to co najważniejsze w tej chwili, krzem pomaga w zwiększeniu odporności organizmu i przyśpiesza proces regeneracji komórek i co ciekawe pomaga w odchudzaniu. Teraz kiedy od naszej odporności zależy wynik walki z koronawirusem, a rząd zwiększył dopuszczalny poziom promieniowania 100 razy, warto wypić sobie te ziółka.

Pijmy wywar ze skrzypu polnego lub spożywajmy ekstrakt/wyciąg z ziół!!!

Jak jeszcze zwiększyć odporność przeczytaj na antrejce:

https://antrejka.pl/?s=odporno%C5%9B%C4%87

Dobre tłuszcze – oliwa, orzechy, awokado, ziarna

Talerz zdrowych tłuszczy

Dla utrzymania dobrej formy umysłowej i fizycznej bardzo ważne jest ograniczenie spożywania tłuszczy do małych ilości, tych najlepszych dla zdrowia. Bezdyskusyjne wydaje się używanie oliwy z oliwek (extra virgin) i orzechów. Najlepsze na pamięć są włoskie, ale jak będzie sezon na laskowe (na obrazku po lewej) to jemy takie orzeszki. Przechodząc więc obok dzikiej leszczyny, warto się na chwilę zatrzymać. Zmielone, na bieżąco, siemię lniane ma dużo kwasów Omega 3, więc jest bardzo dobre na miażdżycę i stany zapalne organizmu, częste przyczyny pogorszenia pamięci. Surowe (bezpośrednio z dyni) pestki to dodatkowo, oprócz odporności, o której już pisałem, sposób na robaki i problemy z prostatą. Warto więc na przekąskę, zamiast chipsów i ciasteczek wziąć sobie garść orzechów i ziarenek, do tego kawałek gorzkiej (od 70%) czekolady i figę lub daktyla. To będzie prawdziwa uczta dla mózgu.

Orzechy laskowe, włoskie i migdały chronią mózg i pamięć

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/m/pubmed/29208493/

Mamy wiele badań naukowych, pokazujących, jak ważne może być zjadanie codziennej garści orzechów. To badanie, z powyższego linku, wskazuje na to, że migdały, orzechy laskowe i włoskie chronią mózg i pamięć także w przypadku alzheimera.

Orzechy laskowe

Najczęściej pamiętamy o orzechach włoskich, bo wyglądem przypominają mózg. Orzechy laskowe chronią mózg przed zanikiem, kiedy więc, będąc na wsi lub w lesie, zobaczycie orzechy z obrazka, sięgnijcie po nie śmiało. Ja mam leszczynę nawet w ogródku. Jeśli kupujemy orzechy w sklepie, to koniecznie w łupinie. Te bez łupiny są utlenione, przez co tracą na wartości. Jadajmy garść dziennie, nie więcej, żeby nie przedawkować niektórych składników. Poza tym mają trochę kalorii, więc jak ktoś walczy z nadwagą, to kilka orzechów wystarczy.

Awokado – dobry tłuszcz na wiele chorób

Awokado

Awokado to owoc zalecany przez dr. D. Bredesena, specjalistę w dziedzinie leczenia alzheimera, obok orzechów, nasion i oliwy, jako źródło zdrowego tłuszczu. Jest dobry nie tylko przeciw starzeniu, ale także na wiele innych chorób. Warto go podawać z marchewką, bo ułatwia wtedy wchłanianie jej najlepszych składników. Wśród dobrych tłuszczy wymieniane są często także olej MCT i olej kokosowy. Dr. D. Bredesen zaleca jednak ich stosowanie tylko na początku kuracji, w celu przywrócenia wrażliwości na insulinę. Jednak później, jako kwasy nasycone, powinny być unikane przez nosicieli izoformy ApoE4, a więc osoby najbardziej narażone na demencję. Co do oliwy to z kolei dr. M. Greger, bardziej od oliwy, poleca oliwki i to te najlepszego gatunku, czyli purpurowe Kalamata. Niestety i awokado i te właśnie wysokogatunkowe oliwki są bardzo drogie, ale od czasu do czasu warto w siebie zainwestować. Z kolei dr. Budwig w swojej diecie zalecała pastę, w której miksowany jest serek twarogowy z olejem lnianym (tym z przewagą omega 3) i masełko tworzone z oleju kokosowego i oleju lnianego, z dodatkiem cebuli i czosnku. To z kolei była dieta, którą leczono raka. Ograniczajmy zatem tłuszcz tylko do tego zdrowego.

Pierwszy człon w nazwie diety dr. Dale E. Bredesena Ketoflex 12/3, czyli keto odnosi się do ketozy.

Ketoza to proces, w którym wątroba, rozbijając tłuszcze, produkuje ciała ketonowe. Dzieje się tak, gdy w naszym organizmie zabraknie węglowodanów, które są podstawowym paliwem. Umiarkowana ketoza jest optymalna dla naszych funkcji poznawczych.  Pożądana wartość mieści się w przedziale 0,5-4 mg/dl kwasu  ß-hydroksymasłowego. Jak doprowadzić do takiego stanu ? Trzeba połączyć dietę ubogą w węglowodany proste (cukier, pieczywo, białe ziemniaki, biały ryż, napoje gazowane, wypieki i żywność przetworzona) z aktywnością fizyczną (minimum 2,5 h szybkiego marszu tygodniowo) i głodówce 12 h między kolacją a śniadaniem. Pamiętajmy, że będąc nosicielem ApoE4 kwasy tłuszczowe średniołańcuchowe (np. olej kokosowy), sprzyjające ketozie, uruchamiamy tylko na początku. Później używamy już tylko małe ilości dobrych tłuszczy nienasyconych: oliwa, awokado, orzechy.

Cukrzycy powinni skonsultować się ze swoim lekarzem przed zastosowaniem każdej diety, ale pamiętajmy, że coraz więcej badań wskazuje na to, że podwyższony cukier wpływa także na pogorszenie funkcji poznawczych. U osób, które nie mają cukrzycy też, ale u cukrzyków bardziej.

Dr. Bredesen w swojej książce „Wygraj z Alzheimerem”, proponuje dietę opartą głównie na warzywach, zwłaszcza tych nieskrobiowych. Fleksitarianizm i dr. Bredesen dopuszczają mięso, drób i ryby, jednak sporadycznie i w małych ilościach (kilkadziesiąt gram dziennie) 1g białka na 1 kg masy ciała maksymalnie. Przy nadmiarze białka dochodzi do jego konwersji w węglowodany, to powoduje insulinooporność i stan zapalny, a to jedne z częstszych przyczyn choroby Alzheimera. Dla porównania 85 g ryby to około 20 g białka. Myślę, że do tych 170 g zdrowych, najlepiej z organicznych hodowli   (ryby raczej dzikie spoza hodowli, małe i tłuste: łosoś, makrela, anchois), potraw powinniśmy się ograniczać. Dieta Mind z kolei wskazuje na drób 2x i tłuste ryby 1 raz w tygodniu oraz ograniczanie czerwonego mięsa. Myślę, że jak 1/3 torby z zakupami stanowić będą warzywa nieskrobiowe (w tym szpinak i jarmuż), 1/3 oliwa + orzechy + nasiona (siemię lniane do zmielenia w domu) + awokado + jagody a 1/3 to co do tej pory kupowaliśmy z ograniczeniem białka, to szansa na wyzdrowienie będzie dużo większa, a dieta łatwa do akceptacji.

Wśród diet, które mogą mieć największy wpływ na nasze zdrowie, od paru lat wymienia się dietę MIND ( „Mediterranean-DASH Intervention for Neurodegenerative Delay”). Z tego opisu od razu widać, że dieta oparta jest na dwóch innych dietach, uważanych za najzdrowsze, czyli śródziemnomorskiej i DASH.
Dieta Mind większy nacisk kładzie na rośliny zielone, takie jak szpinak, sałata czy brokuł, a także owoce jagodowe (jagody, borówki, jeżyny, truskawki, itd.). Latem warto się wybrać do lasu po jeżyny. Uważajcie tylko na kolce i odzież. Są bardzo ostre, a odzież ciężko odhaczyć. Bez kilku drobnych ran się nie obejdzie.

Jeśli ciężko od razu zmienić całą dietę, warto na początek dodać te 2 pozycje (jagody, zielenina) do jadłospisu. Warto to robić profilaktycznie, ale jeśli w rodzinie macie już ciężko chorych (np. Alzheimer), spytajcie lekarza czy możecie wprowadzić dietę MIND. Często inne choroby, jak np. cukrzyca, utrudniają wprowadzanie diety, dlatego warto zawsze skorzystać z opinii lekarza.

Jeśli artykuł spodobał się przeczytajcie pozostałe artykuły z tej kategorii i polubcie antrejkę na facebook’u

https://antrejka.pl/category/profilaktyka-zdrowotna/

fb.me/antrejkapl

Jeśli podobał ci się artykuł polub stronę na facebooku: https://www.facebook.com/antrejkapl

Jak jeszcze zwiększyć odporność przeczytaj na antrejce:

https://antrejka.pl/?s=odporno%C5%9B%C4%87

Zielone liście w lodówce – kwas foliowy i coś jeszcze

Każdy z nas mając 55 lat chciałby w wieku 60 lat mieć nie gorszą pamięć. Naukowcy przeprowadzili badania, w których pewnej grupie osób podawano przez 3 lata 800 mcg kwasu foliowego, a drugiej grupie placebo. Przebadano ich pamięć. Ci przyjmujący kwas foliowy mieli średnio pamięć osób 5 lat młodszych. Inne, podobne badania, wykazały zmniejszenie ryzyka alzheimera o 55%. Związane może to być z wpływem kwasu foliowego, obok B12 i B6 na poziom homocysteiny.

Niestety należy przyjmowanie kwasu foliowego robić pod opieką lekarza, bo nie zawsze przyjmowanie takich dawek jest bezpieczne, nie mówiąc o większych.

Nie powinny brać takich dawek osoby z niedoborem B12 (duża grupa ludzi, a szczególnie weganie). Warto więc przyjmować równocześnie kwas foliowy, B12 i B6. Nie wolno brać większych dawek. Osoby chorujące na cukrzycę lub serce muszą kontrolować dawkę pod opieką lekarza, bo mogą wystąpić bardzo niebezpieczne reakcje.

Na pocieszenie mogę powiedzieć, że kwas foliowy jest także w produktach naturalnych, a szczególnie zielonych: szpinak, kalafior, brokuły, sałata, jarmuż, kapusta włoska, szparagi i algi (np. spirulina). Jedzmy więc zielone liście, najlepiej z własnego, nieskażonego ogródka.

Niestety, najczęściej kupujemy je zafoliowane, w woreczkach i wsadzamy do lodówki. Każdy kawaler, który dokłada sobie takie liście do kanapki, wie jak taki woreczek wygląda po tygodniu. Nie tylko wygląda, ale i pachnie. Nie da się tego użyć do jedzenia, chyba, że chce się kogoś otruć.

Nie przechowujmy zieleniny w zamkniętych woreczkach foliowych. Może to spowodować przemianę azotanów w bardzo szkodliwe dla zdrowia azotyny. Lepiej już zrobimy, gdy woreczek foliowy będzie miał przepływ powietrza. Ja jednak stosuję inną metodę. Przekładam od razu do ceramicznej miseczki i przykrywam talerzem. Nawet po 2 tygodniach liście szpinaku wyglądają jeszcze przyzwoicie. Smacznego !

Jeśli podobał ci się artykuł polub stronę na facebooku: https://www.facebook.com/antrejkapl

Alzheimer – Tsunami XXI wieku a Kognoskopia – pomysł dr. Dale E. Bredesena

Już od 2 lat przesyłam do różnych instytucji swoją prośbę o wdrożenie w Polsce Kognoskopii. Przekazuję ją w oparciu o wiedzę internetową i książkową publikowaną przez neurologa, naukowca, dr. Dale Bredesena. Jego dorobek naukowy to ok. 70 prac badawczych, których jest autorem lub współautorem. Można je zobaczyć pod tym linkiem:
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/?term=Bredesen,+Dale%5BAuthor%5D

Aktualne informacje o swoim protokole, programie leczenia i książce publikuje on na stronie: https://www.drbredesen.com/drbredesen

W swojej książce The End of Alzheimer’s The First Programme to prevent and Reverse the Cognitive Decline of Dementia rozdział 7, słynny naukowiec, nazywa The „Cognoscopy”-Where Do You Stand ?
Naukowiec podpowiada w tym rozdziale, że opisaną „Kognoskopię”(nowe pojęcie) można by wdrażać na podobnych zasadach jak wdrażana jest „Kolonoskopia”. Profilaktycznie rekomenduje on zrobienie pierwszych podstawowych badań profilaktycznych u osób w wieku 45+. Im wcześniej leczone będą przyczyny choroby tym lepiej.

W wymienionym rozdziale naukowiec opisuje szczegółowo poszczególne czynniki, które mogą mieć wpływ na chorobę diagnozowaną obecnie jako alzheimer.
Wymienia takie punkty jak: genetics, infections, homocysteine, fasting insulin level, hormonal status, toxic exposure, immune system, microbiome, blood-brain barrier, body mass index, prediabets i volumetric MRI, a następnie opisuje szczegóły.

W tabeli na stronie 167 książki (angielska wersja) podsumowuje kluczowe testy w swoim programie odwracania choroby, a na stronie 234 tabelę z podstawowym planem leczenia.

Niestety z korespondencji mailowej jaką prowadziłem z zespołem dr. Bredesena ponad rok temu, wynikało, że w tamtej chwili nie było w Polsce lekarza, który by z nimi współpracował.
Kontakt z lekarzami z Niemiec, Szwajcarii czy Wielkiej Brytanii był prawie niemożliwy ze względu na dużo wyższe koszty i kłopoty z transportem chorych. Program nie jest tani:

https://www.apollohealthco.com/solution/reverse/


Pacjenci i opiekunowie nie mogą bezpośrednio współpracować, mogą to zrobić tylko przez lekarza, co jest zrozumiałe. Być może w tej chwili są już polscy lekarze, neurolodzy, geriatrzy, którzy współpracują z zespołem dr. Bredesena.

Wydaje się, że ministerstwo zdrowia mogłoby z udziałem najlepszych polskich neurologów i geriatrów stworzyć podobny zespół, który na podstawie zebranych wyników badań (robionych w laboratoriach szpitalnych) wysyłanych przez lekarzy, przedstawiałby wstępną diagnozę i podstawowy plan działań leczniczych, tak jak to przygotowuje w swoich raportach dla lekarzy i pacjentów zespół dr. Dale Bredesena.

Dr. Dale Bredesen w swoim badaniu wykazał świetny wynik w odwracaniu choroby. Zachęcam do lektury. Pewnie jak zwykle znajdą się osoby kwestionujące te badania.
Ja jednak podpowiadam skorzystanie z pomysłów dr. Bredesena, bo rozszerzają one pomysły ministerstwa zdrowia i wydaje mi się, że idą w świetnym kierunku.

Rogalińskie dęby

Niestety w tej chwili przekonanie neurologa lub lekarza podstawowej opieki do skierowania na badania, choćby paru parametrów z listy dr. Bredesena, graniczy z cudem. Otwierają oczy ze zdumienia już na pytanie o zbadanie poziomu homocysteiny, RBC magnezu, czy witaminy D, nie mówiąc o pozostałych z tabeli w książce dr. Bredesena.

Być może uzupełnienie kilkunastu niedoborów, lub zastosowanie leków przeciwzapalnych, hormonalnych czy usuwających toksyny, poprawi diametralnie zdrowie chorych. Dr. Bredesen wskazuje, że w badanych przypadkach, przyczyn choroby było od 10-24 i wszystkimi trzeba się zająć myśląc o leczeniu. Polscy pacjenci w tej chwili nie dowiadują się nic o przyczynach choroby.

Ze względu na ograniczoną ilość specjalistów (szczególnie geriatrów), pomysł z wykorzystaniem lekarzy podstawowej opieki, którzy kierowaliby na badania, a potem otrzymywali z Centrum stworzonego przez Ministerstwo Zdrowia, raport ze wstępną diagnozą i wskazaniami do leczenia wydaje się b. dobry.

Dr. Dale Bredesen ze swoim zespołem prowadzi taki projekt już kilka lat. Warto skorzystać z tego doświadczenia i zaprosić go na spotkanie z polskimi specjalistami. Po co wyważać otwarte drzwi. Warto skorzystać z doświadczeń innych naukowców i lekarzy.

Jeśli podobał ci się artykuł polub stronę na facebooku: https://www.facebook.com/antrejkapl

Cynk – w suplementach czy naturalny ?

Cynk stał się modny. Informacja, że dobrze wpływa na odporność, rozeszła się szybko po internecie, a przecież odporność jest teraz najważniejsza. Rzadko kto już mówi, że jeśli mamy w organizmie za dużo cynku, to wcale nie musi być dla nas takie dobre. Zresztą inne potrzeby mają osoby młode, inne starsze.

Pestki z dyni

Dlatego wiedząc, że w pestkach dyni znajdę cynk, ale także potas, selen i betakaroten, a także witaminy mające wielki wpływ na odporność takie jak A, B1, B2, B6, C, D, E, oraz zdrowe tłuszcze, zdecydowałem się na ten naturalny sposób uzupełniania cynku. O każdej z tych witamin można by napisać osobny artykuł.

Zaletą jest także to, że poza wzmocnieniem odporności, ma także wiele innych zalet. Pestki wzmocnią nam skórę, paznokcie i włosy, a także kości i zęby.

Pestki dyni można jeść, także, żeby zapobiec problemom z prostatą, układem krążenia i przemianą materii. Można je stosować na tzw. „robaki”, czyli pasożyty w naszym organizmie. Najlepsza do tego celu jest substancja, która znajduje się bezpośrednio pod skorupką, raczej tylko w świeżych pestkach, wyciąganych z dyni..

Dobry dla nas będzie także olej z pestek dyni, z tym, że powinien on być zimnotłoczony. Jak widać na zdjęciu, dodałem troszeczkę do sałatki, ma trochę inny kolor i wyrazisty smak, ale ja się szybko przyzwyczaiłem i teraz mi smakuje bardziej od majonezu.

Jeśli podobał ci się artykuł polub stronę na facebooku: https://www.facebook.com/antrejkapl

Koronawirus – czy akupresura pomoże zwiększyć odporność ?

Akupresura, podobnie do innych alternatywnych technik medycznych, takich jak akupunktura i refleksologia, jest alternatywną techniką medyczną opartą na koncepcji przepływania energii życiowej przez meridiany w ciele. Techniki te uprawiane od starożytności, polegają na naciskaniu punktów na całej powierzchni ciała. Akupresura znana była w Azji Południowej, na Dalekim Wschodzie, na Bliskim Wschodzie, w Ameryce Południowej, Indiach i na Sri Lance. Działa poprzez stymulowanie zdolności leczniczych organizmu, ale naciskane punkty, wcale nie muszą się znajdować tam gdzie leczone miejsce.

Poza leczeniem, akupresura może przyczynić się do zwiększenia odporności, a przez wzmocnienie naturalnej odporności na choroby, można osiągnąć efekt wychodzenia np. z grypy, przeziębienia, kaszlu i problemów z płucami.

Kiedyś Zepter sprzedawał takie urządzenia do elektroakupunktury, ale równie dobrze punkty można naciskać kostkami palców albo gumką od ołówka.

Jest wiele punktów akupresurowych, dzięki którym wykonujemy samoleczenie. Są takie, które zwiększają odporność i pozwalają dochodzić do siebie po dolegliwościach. Niektóre z tych punktów są wymienione poniżej. Każdy z nas może wykonać samoleczenie, naciskając te punkty.

Dr. Ciril Antony, specjalista od medycyny alternatywnej, podpowiada, aby naciskać takie punkty: LI 4, LI11, ST36, LU7, SP6, SI15, GB21, K27, REN17, DU14 licząc, że pomoże to zwiększyć odporność na koronawirusa.

Jak ktoś nie ma atlasu punktów, a chce ułatwić sobie szukanie, może zajrzeć na stronę FB doktora Ciril’a Antony: https://www.facebook.com/drcyrilantony/posts/10215665310458083

Wszystkie artykuły o odporności:

https://antrejka.pl/tag/odpornosc/

Koronawirus a odporność organizmu

Coraz więcej słyszymy o tym, jak duży wpływ na to, jak wyjdziemy z kontaktu z wirusem, ma nasza odporność. Wszyscy wiemy co osłabia naszą odporność: palenie, częste picie, brak ruchu, krótki i niespokojny sen, stres, nadmiar cukru i soli, złe tłuszcze, przetworzone jedzenie, dieta bez błonnika, przewlekłe choroby i stany zapalne.

Niestety w czasie epidemii mamy mniejszy kontakt z innymi wirusami i bakteriami, bo izolujemy się od nich w swoich mieszkaniach, niektórzy cały dzień pracują w maseczkach. To powoduje, że organizm mniej pracuje nad swoją odpornością i trochę ona słabnie.

Rząd zaserwował nam w tym roku większe promieniowanie, przed którym organizm też będzie się bronił. Jak do tego dojdą antybiotyki, bo ktoś chorował lub miał problemy u dentysty, to nasze szanse wyglądają kiepsko, szczególnie w starszym wieku.

Wiele starszych osób choruje na ciężkie choroby i ich właśnie trzeba szczególnie chronić przed koronawirusem.

Co zrobić ? Nie będę pisał o witaminie C, czy witaminie D3 K2 MK7, bo o tym piszą wszyscy, a powinni mówić lekarze. Opiszę coś z mojego doświadczenia.

Codziennie rano piję na czczo drink Mystera, czyli sok z granatu (50 g) + sok z pomidorów(50 g) + 1/4 łyżeczki cejlońskiej kurkumy i trochę pieprzu. Smacznie i zdrowo. Polecam wszystkim tego drinka. Tym, którzy mają jakieś zapalenia w organizmie, lub chcą stosować profilaktykę. Panom po 40-tce pomoże także w ewentualnych problemach z prostatą (granat, pomidor, pestki dyni). Czy wiecie dlaczego w Indiach na alzheimera ludzie chorują 4 razy rzadziej ? Spożycie curry, nawet raz na pół roku, poprawia wartości poznawcze, to co się może dziać przy konsumpcji parę razy w tygodniu.  Myszy, którym podawano niewielkie ilości kurkuminy, miały o 40% mniej blaszek w mózgu. Jedzcie żółte curry (to z kurkumą), albo pijcie drink Mystera, a unikniecie wielu zdrowotnych kłopotów.

Coraz częściej czytamy, że zdrowie mózgu zaczyna się w żołądku. Bardzo ważne są właściwe bakterie (probiotyki) i składniki odżywcze dla nich (prebiotyki). Zamiast tabletek, profilaktycznie warto wybierać pożywienie. Dobre źródło probiotyków to: kimchi, kiszona kapusta, kiszone ogórki, buraki, pikle, miso i kombucha. Są również w jogurtach (kefir, maślanka, kwaśne mleko), ale ponieważ mają cukier (laktoza + cukier dodawany do słodkich jogurtów), a  wielu naukowców zaleca także ograniczanie nabiału, róbmy to rzadziej. Myślę jednak, że mały, naturalny jogurt bio, można od czasu do czasu dodać do swojej diety. Warto patrzeć na etykiety jogurtów, żeby poza mlekiem i bakteriami nie było tam żadnych dodatków. Jeśli już mamy dobre bakterie, warto je nakarmić. Jedzenie bogate w prebiotyki to: cebula, czosnek, surowy por, surowy topinambur i liście mniszka lekarskiego. Zaraz będzie na nie sezon. Nie mylmy go z mleczem. Mlecz ma kilka kwiatków na jednej łodyżce, mniszek ma jeden kwiatek na każdej z kilku łodyżek.

Ogórki kiszone w domu

W sezonie letnim polecam kiszenie ogórków na bieżąco, tym bardziej, że do tradycyjnego zestawu koper + chrzan, możemy dodać także wymieniony wśród prebiotyków czosnek i ogórki będą smaczniejsze. Liście mniszka radzę dodawać do sałatki z pokrzywą na wczesną wiosnę, kiedy obie roślinki mają największą wartość. W późniejszym okresie można spróbować korzeń mniszka.

Wg naukowców z Oregon, kwas alfa liponowy (ALA) to najsilniejszy antyoksydant działający odmładzająco na zwierzęta. Szczególnie skuteczny w połączeniu z acetylo-l-karnityną(ALCAR). Starsze szczury, po paru tygodniach stosowania, zachowywały się jak te o połowę młodsze. Wykazano też, że może wspomagać cukrzyków i chorych na alzheimera. Pamiętajcie, że nie wolno przekraczać dawek: 200 mg kwasu ALA i 500 mg ALCAR. Wyższe dawki tylko pod kontrolą lekarza. Jak ktoś ma geny, dla których zagrożenie alzheimerem jest większe, powinien spytać lekarza, czy nie suplementować ALA i ALCAR zaraz po 40-tce.  Starzejąc się syntetyzujemy tego mniej i suplement może być potrzebny, żeby chronić mózg przed uszkodzeniami, wypłukiwać złogi żelaza z mózgu, czy zapobiegać neuropatii cukrzycowej.

Wszystkie artykuły omawiające zagadnienie odporności:

https://antrejka.pl/tag/odpornosc/

Jeśli podobał ci się artykuł polub stronę na facebooku: https://www.facebook.com/antrejkapl

SCI, czyli kiedy pacjent wie, a lekarz jeszcze nie

Wg doktora nauk medycznych Barry’ego Reisberg’a na długo przed pojawieniem się oznak demencji przechodzimy przez 2 etapy. Pierwszy, nazwany subiektywnym zaburzeniem funkcji poznawczych (SCI), występuje około 15 lat przed kolejnym, czyli łagodnym upośledzeniem sprawności poznawczych (MCI), który z kolei poprzedza demencję o 7 lat. Na etap drugi MCI nie ma testu, ale mogą wskazywać na niego takie zachowania jak: gubienie się w nieznanych miejscach, niemożliwość znalezienia właściwego słowa lub przypomnienia sobie imienia. Osoby te mogą już mieć zdiagnozowane zmiany patalogiczne w mózgu. Poprzedzający go etap SCI to taki, gdy mamy poczucie, że coś jest nie tak z naszą pamięcią, gdy np. nie pamiętamy, gdzie odłożyliśmy kluczyki do samochodu.

Składniki codziennej diety: jagody, kiełki, jarmuż, pomidory

Problemy te często nie wychodzą w badaniach. Ten etap, kiedy „pacjent wie, lekarz nie”, pojawia się wg naukowca około 20 lat przed demencją. Późniejsze badania pokazały, że wśród osób, które wyczuwały nadchodzący problem 54% doświadczyło później MCI lub demencji. Wśród niemartwiących się było to 15%. SCI występuje też przy innych niż demencja chorobach, takich jak: depresja, niepokój, zaburzenia tarczycy, niedobór witaminy B12, tętniaki, urazy głowy, skutki uboczne zażywania leków, które łatwiej wyleczyć. Dlatego tak ważna jest właściwa diagnoza i szerokie badania,, czyli robienie szerokich badań już od 45 lat. To jest jeden z kilku powodów dla którego powstała ta strona. Jeśli ktoś nie ma właściwej pomocy od lekarzy, to powinien przygotować dla siebie profilaktykę, dzięki której przesunie demencję o kilkanaście lat. Warto zaglądać tutaj, do kategorii Profilaktyka. Czasami włączenie tylko kilku podpowiedzi, np. uzupełnienie magnezu, B12, albo codzienny spacer, czy właściwa dieta, może zatrzymać problemy na zawsze.